W Gryfinie zamieszkał w 1983 roku, jako sportowy emeryt. Wcześniej zapisał się w historii, nie tylko szczecińskiego sportu. Co roku pojawiał się w dziesiątce najlepszych zawodników w plebiscycie "Kuriera Szczecińskiego" (w 1965 roku wyprzedzili go tylko olimpijczycy: Wiesław Maniak i Rajmund Zieliński). W swojej kolekcji ma ponadto kilka odznaczeń państwowych, w tym tytuł Zasłużonego Mistrza Sportu oraz Srebrny Krzyż Zasługi. Przedstawiamy sylwetkę Leszka Szemela, najlepszego piłkarza wodnego w Polsce
Zanim Leszek Szemel został wybrany najlepszym waterpolistą 30-lecia PZP, dał poznać się kibicom w kraju jako perspektywiczny pływak.
- Specjalizowałem się w stylu dowolnym. Ustanawałem rekordy na dystansach od 50 do 400 metrów. Statystycy wyliczyli, że zdobyłem łącznie 25 indywidualnych medali Mistrzostw Polski w pływaniu - wylicza nasz rozmówca.
Chociaż zwiastowano mu, co najmniej, europejską karierę, Szemel zdecydował się postawić na piłkę wodną.
- Zostałem zmuszony do wyboru i nigdy nie żałowałem. Rozegrałem ponad 200 meczów w reprezentacji Polski, której później byłem zresztą trenerem. Grałem w Mistrzostwach Europy, zdobywałem złote medale z moją Arkonią Szczecin. Żałuję tylko, że nigdy nie wystąpiłem na Igrzyskach Olimpijskich - akcentuje.
Cały artykuł znajduje się w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze