Reklama

60 lat temu zmarł Henryk Kański. Założyciel gryfińskiego liceum

Mija 79 lat odkąd Gryfino stało się polskie a osadnicy z całej Europy zaczęli organizować na nowo życie w mieście. Wówczas w miasteczku nad Odrą znalazł się też Henryk Kański

- W lipcu 1945 roku w zastępstwie starosty Daszyńskiego przyjąłem skromnego, niezwykle nieśmiałego przedstawiciela Kuratorium w Koszalinie - napisał w swoich wspomnieniach Bolesław Chmura.

Mężczyzna wyciągnął dłoń ku staroście.

- Henryk Kański jestem. Przyjechałem z zadaniem zorganizowania szkoły w Gryfinie – przedstawił się wysłannik resortu oświaty.

Na potwierdzenie, wyciągnął pismo kuratora Stanisława Helsztyńskiego. Sytuację tę znamy właśnie z zapisków Chmury.

 

- Człowieku – zwracam się do Kańskiego. – I chce pan w tych warunkach naprawdę zorganizować nam szkołę? A skąd weźmiemy nauczycieli?

Reklama

- Znajdę ludzi na miejscu – skromnie odpowiada Kański.

Jak powiedział tak zrobił. Gdy tylko po Gryfinie rozeszła się wiadomość, że będzie organizowane gimnazjum, zaczęli się zgłaszać do Starostwa pierwsi kandydaci na „Profesorów”.

 

Choć miasto było zagruzowane, a ludzie przyjeżdżali i wyjeżdżali w nieznane, już we wrześniu szkoła ruszyła. Była jedną z pierwszych tego szczebla w całym województwie szczecińskim!

- 26 września 1945 roku na inaugurację roku szkolnego przybyło kilkanaście osób, w dwanaście miesięcy później goście nie mogli się pomieścić w obszernej auli. Ale nim do tego doszło musieliśmy z dyrektorem Kańskim niejeden poświęcić wieczór na rozmowy z rodzicami. Trzeba było przełamywać nieufność do szkoły - czytamy w relacji o zmarłym przed 60 laty pedagogu.

Reklama

Zapisał się nie tylko we wspomnieniach tamtejszych dygnitarzy, ale przede wszystkim uczniów.

- Człowiek dużej wiedzy i kultury osobistej, przyjaciel młodzieży. Godny wspomnienia i upamiętnienia - wspominał 28 lat temu, na łamach "Echa Gryfina", Zbigniew Lisiecki z Chwarstnicy.

Pisała o nim również... Maria Dąbrowska. Autorka "Nocy i dni" przyjechała do Gryfina z prelekcją w 1947 r., uwieczniając Kańskiego w swoich "Dziennikach".

- Ta ziemia odzyskana wygląda tu istotnie na ziemię wygnania. W Gryfinie dyrektor Kański opowiada swoje czasy, jak przyjechali w pustkę. Jak zobaczywszy z daleka człowieka, biegło się do niego, pytało - skąd przybywa. Potem przychodzi dyrektorka szkoły powszechnej tudzież jakichś kursów dla... milicjantów, ortografii ich uczy etc. B. interesująca. Jak objaśnia Kański: była na wczasach w Kazachstanie. Ona opowiada, jak przez cztery lata we sto wilnianek, przeważnie inteligentek, wybudowały 180 km drogi żelaznej w stepie przy półtoramiesięcznych upałach i dziesięciomiesięcznych mrozach do 60 stopni - czytamy w pamiętniku niedoszłej noblistki.

Reklama

Kański, jak wynika z wielu relacji, kochał Gryfino, lecz nie związał się z naszym miastem na stałe. Z gryfińską szkołą, jako jej dyrektor, był związany do 1950 roku, gdy odszedł na analogiczne stanowisko do Liceum Ogólnokształcącego nr 2 w Szczecinie, potocznie zwanego Pobożniakiem (od ulicy Bolesława Pobożnego, na której się znajduje).

Jak czytamy na oficjalnej stronie jednego z najlepszych szczecińskich ogólniaków: „W latach 1951-1960 kierowaniem placówką zajął się dyrektor Henryk Kański. Podczas jego kadencji w roku szkolnym 1955/56 dziewczęta pojawiły się również w klasach licealnych. Aby pomieścić coraz liczniejsze roczniki młodzieży, w 1957 roku przebudowano pomieszczenia dawnej biblioteki niemieckiej, zyskując siedem nowych sal lekcyjnych”. Nie powinno więc dziwić, że okres jego działalności przeszedł do historii szkoły jako czas rewolucji. Jak bowiem wiadomo, kobiety łagodzą obyczaje, szczególnie u niesfornych, nastoletnich chłopców..".

Reklama

Za jego rządów, w roku szkolnym 1957/58, szkole nadano imię Mieszka I. W międzyczasie, w 1953 roku, wszedł do pierwszego Zarządu szczecińskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Dyrektorem II LO w Szczecinie był do 1960 r. Zmarł cztery lata później, 17 kwietnia 1964 roku.

To tylko krótki rys biograficzny. Więcej o Kańskim będzie można przeczytać już wkrótce, w szykowanej jubileuszowej publikacji. O niej również więcej... wkrótce.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/12/2024 14:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama