- Szukając informacji w internecie o naszej wiosce, natrafiliśmy na bardzo ciekawą, a jednocześnie smutną historię - czytamy na stronie "Pokochaj Baniewice" (znajduje się na Facebooku). Prezentujemy post w całości
Dotarliśmy do kart personalnych radzieckich żołnierzy z niemieckiego obozu jenieckiego Stalag II H (302), działającego w czasie II wojny światowej. Żołnierze należeli do Batalionu Robotniczo-Budowlanego 102/2 (Bau.u.Arb.Batl. 102/2). Batalion był podzielony na kompanie, które rozmieszczano w różnych częściach ówczesnych Niemiec – m.in. w Gülzow (Golczewo), Neuwedell (Drawno) oraz Altwarp.
Jedna z kompanii stacjonowała właśnie w Marienthal, czyli dzisiejszych Baniewicach. To właśnie tutaj zmarli m.in.:
Siergiej Afanasjew
ur. __.12.1914, Kozłowo (Rosja)
schwytany: 04.09.1941, Leningrad
Nr obozowy: 10231
Zawód: Bauer (rolnik)
Wzrost: 167 cm
Włosy: blond
Stopień: szeregowy Armii Czerwonej
Zmarł w niewoli: 31.03.1943
Andriej Korzhikov
ur. 17.02.1904, Svitino (Rosja)
schwytany: 22.10.1941, obwód leningradzki
Nr obozowy: 17099
Zawód: Bucker (kowal)
Wzrost: 167 cm
Włosy: blond
Stopień: szeregowy Armii Czerwonej
Zmarł w niewoli: 10.08.1942
Aleksander Buryakov
ur. ..1910, Isakovo (Rosja)
schwytany: 02.10.1941, Ösel/Sarema (Estonia)
Nr obozowy: 18001
Wzrost: 174 cm
Włosy: blond
Stopień: szeregowy Armii Czerwonej
Zmarł w niewoli: 13.11.1942
Ivan Vorushenko
ur. 04.07.1916, obwód orłowski, Chelekhov (Rosja)
schwytany: 28.10.1941, Ösel/Saaremaa (Estonia)
Nr obozowy: 17102
Zawód: Kraftfahrer (kierowca)
Wzrost: 168 cm
Włosy: ciemne
Stopień: młodszy oficer Armii Czerwonej
Zmarł w niewoli: 05.10.1942
Najbliższe znane miejsca pochówku jeńców to Choszczno i Stargard. Do Stargardu nie przenoszono ciał z innych kompanii – pochowani są tam jeńcy zmarli w szpitalu w samym mieście. Z kolei do Choszczna przewieziono ok. 300 jeńców, ale brak jest jakichkolwiek danych na temat ich tożsamości czy miejsc pierwotnego pochówku.
W przypadku kompanii stacjonującej w Marienthal nie wiadomo nic o miejscu pochówku żołnierzy. Możliwe, że zostali pochowani na terenie miejscowości. Nazwa "Marienthal" pojawia się w dokumentach – na pierwszych stronach informacji o zgonach (napisana do góry nogami) oraz w adnotacjach na końcu.
Dlaczego jeńcy trafili aż tutaj, tak daleko na zachód? Po pojmaniu, żołnierze byli przewożeni do obozów na terenie Niemiec i okupowanych krajów, a następnie kierowani do tzw. komand pracy – często oddalonych o setki kilometrów od miejsca schwytania. Ich praca była wykorzystywana w rolnictwie, budownictwie i przemyśle III Rzeszy.
Rodziny z krajów wschodnich do dziś poszukują swoich bliskich, którzy zginęli w czasie wojny. To właśnie z artykułu opublikowanego na specjalistycznym forum udało się dotrzeć do tych danych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze