Reklama

Gryfinianka z przymusu i inne postacie niezwykłe

Jedna z pierwszych niemieckich posłanek, naukowiec, którego imieniem nazwano górę na Antarktyce, as przestworzy z czasów II wojny światowej. Niemiecka historia naszego miasta ma wiele ciekawych faktów i zapomnianych postaci. To opowieść o kilku z nich

Śledząc biografie znanych mieszkańców regionu da się zauważyć, że większość z nich prędzej czy później opuszczała miasto, przenosząc się do Berlina, lub Stettina. Dla niektórych przebywanie w Greifenhagen było… niczym zesłanie. Nie ma w tym odrobiny przesady, o czym świadczy przykład Elsy Höfs.

Przyszła na świat 2 września 1876 roku w stołecznym Berlinie. Jej ojciec – Georg Voight – był sprzedawcą cygar (w późniejszym okresem restauratorem) i socjalistą, co okazało się kluczowe w kontekście przyszłości Else. Z tego względu stała się również bohaterką niniejszego artykułu.

Reklama

- Dorastała w Stettinie. Na mocy praw antysocjalistycznych jej ojciec został wyrzucony z miasta i na trzy lata przeniósł się wraz z rodziną do Greifenhagen - mówi Hedwig Richter, profesor historii współczesnej w Universität der Bundeswehr w Monachium.

Działo się to w 1887 roku, gdy Else miała 11 lat. W naszym mieście przebywała do 1889 r.

Poglądy ojca miały duży wpływ na życie i wychowanie Elsy. Przymusowe zesłanie na prowincję nie zniechęciło jej jednak do postaw, które wyznawał Georg. Panna Voight przesiąkła atmosferą socjalistycznych prądów do tego stopnia, że sama również wyszła za mąż za socjalistę.

Reklama

- Została żoną malarza, Paula Höfsa, który później został radnym miejskim w Szczecinie z ramienia Partii Socjaldemokratycznej. Ona zresztą też wstąpiła do SPD – komentuje Hedwig Richter.

Elsa Höfs była członkinią partii od 1905 roku. Robiła szybką karierę i z czasem stała się czołową przedstawicielką kobiet w Stettinie. Już w 1912 roku została członkinią powiatowego komitetu wykonawczego SPD w całym województwie! Pełniła ją aż do 1933 roku, oddając się nie tylko działalności partyjnej, ale przede wszystkim społecznej. Jak czytamy w jej biografii, podczas I wojny światowej, pracowała przez 18 miesięcy jako sanitariuszka w Czerwonym Krzyżu i w Narodowej Służbie Kobiet.

Reklama

Gdy nastał pokój, w 1919 r. została z kolei wybrana do Niemieckiego Zgromadzenia Narodowego. Tym sposobem stała się jedną z pierwszych niemieckich parlamentarzystek!

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama