1 maja przypadła 150 rocznica urodzin Zdzisława Leitgebera. Postaci intrygującej, o ciekawych korzeniach i życiorysie. Zapomnianym pisarzu i nauczycielu, który przez krótki moment był związany z naszym miastem
Historia Gryfina kryje wiele ciekawych, zapomnianych z historii i postaci. Pojawiają się nieoczekiwanie, często zupełnym zrządzeniem losu, jakby przeszkadzało im przebywanie w odmętach pamięci i pragnęły znów zaistnieć w miejskiej świadomości, Tak też było w przypadku bohatera dzisiejszego tekstu, który wyłonił się podczas zupełnie innych poszukiwań.
Kilka miesięcy temu wzięliśmy za cel ustalenie nazwisk dwóch gryfińskich postaci, które w „Dziennikach” opisała Maria Dąbrowska. Autorka „Nocy i dni” przyjechała do Gryfina we wrześniu 1948 r. Wygłosiła prelekcję przed miejscową publicznością, co następnie utrwaliła w pisanym przez całe życie pamiętniku. Odnotowała obecność chmary komarów, gościnność niezwykle zaangażowanego dyrektora LO Henryka Kańskiego, księdza z Kałusza, który przybył do „miasteczka wygnańców” z gromadką wiernych, czy siedzącego w pierwszym rzędzie „prymitywa i chama”, oficera z czapką o granatowym otoku. Najwięcej miejsca poświęciła „interesującej”, jak podkreśliła, nauczycielce „szkoły powszechnej tudzież jakichś kursów dla... milicjantów”.
Podążyliśmy tym tropem, szukając śladów w archiwach gryfińskich szkół. Kronika gryfińskiego liceum dostarcza informacji na temat ludzkich losów, przedstawiając życiorysy i drogi, które powojenni nauczyciele pokonali w drodze do nadodrzańskiego miasteczka.
- Przybył nowy nauczyciel. Dr Zdzisław Leitgeber, który od 1 września 1948 r. uczył języka polskiego i historii. Ukończył on Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Berlińskiego, gdzie doktoryzował się w roku 1903, a do 1919 r. pracował jako dziennikarz – odnotowano, a my zmieniliśmy „obiekt westchnień”. Już pobieżna internetowa kwerenda pozwoliła bowiem twierdzić, że mamy do czynienia z postacią niebanalną, co znalazło swoje potwierdzenie. ...
Cały, obszerny (unikatowy!) artykuł na dwóch pełnych stronach przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Dostępnej również w wersji elektronicznej, do nabycia pod tym adresem:
https://www.egazety.pl/pro-media/e-wydanie-gazeta-gryfinska.html


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze