Postać Rusika od lat dostarczała bólu głowy lokalnym historykom. A dokładniej: jego – jak wydawało się przez lata – nagłe zniknięcie. Trop urywał się wiosną 1946 r., gdy ówczesny burmistrz Gryfina ukończył miejscowe liceum i podszedł do matury. Nam udało się ustalić zarówno jego wcześniejsze, jak i dalsze losy
Swoją działalność na stanowisku szefa Zarządu Miejskiego zakończył jesienią 1946 r. Dwa lata później, w październiku 1948 r. został przyjęty na pierwszy rok prawa Uniwersytetu Łódzkiego. Dzięki temu wiemy, jak wyglądały jego dalsze losy.
Aplikując na studia prawnicze musiał bowiem przedłożyć kilka dokumentów, w tym „świadectwo moralności” i „opinię zawodową”. Pierwsze pismo uzyskał w rodzinnych Brzezinach, drugie stanowiła natomiast „cenzurka” wystawiona w Gryfinie. Z pożółkłej kartki wynika, iż Rusik wcale nie został zwolniony z urzędu burmistrza, jak sugerują książki opisujące historię naszego miasta.
- Powiatowa Rada Narodowa w Gryfinie zaświadcza niniejszym, że Obywatel Ignacy Rusik, syn Teodora urodzony 2 lutego 1904 r. w Brzezinach, zamieszkiwał na terenie miasta Gryfino od dnia 15 sierpnia 1945 r. Wymieniony był burmistrzem tut. Miasta od dnia 15 sierpnia 1945 do dnia 1 września 1946 r., a zwolnienie Go z zajmowanego stanowiska nastąpiło na własną prośbę – czytamy w piśmie z 11 listopada 1948 r., w którym zawarto też bezpośrednią ocenę zawodowej działalności Rusika.
Cały artykuł znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze