Dokładnie 80 lat temu niemieckie wojska opuściły Bahn. Na początku marca 1945 r. rozpoczął się nowy okres w historii pomorskiego miasteczka, które przez miesiąc odpierało ataki wojsk wroga. Walki toczyły się również na ulicach, co doprowadziło do ogromnych zniszczeń śródmieścia
Pierwsze wojenne wystrzały w okolicy Bań odnotowano 30 stycznia 1945 r. Zarząd miejski otrzymał wówczas telefoniczny meldunek z Piaseczna. Krótka wiadomość stanowiła zapowiedź tego, co dopiero miało czekać mieszkańców Bahn: „Pojawił się radziecki czołg, nie żyje brat leśniczego”.
Niemcy zaczęli szykować się do nadejścia wrogich wojsk. Dokonano wyboru komendanta wojennego. W tym celu do Bań oddelegowany został Jürgen Schmelling. Jego wspomnienia, podobnie jak grupy mieszkańców wcielonych do Volksturmu, pozwoliły odtworzyć dokładny przebieg walk.
------------------------
Ewakuacja „zwykłych mieszkańców” była niezbędna. Jak wynika bowiem z raportów, miasteczko było przeludnione. Grupowali się w nim mieszkańcy okolicznych wsi, licząc że dzięki temu unikną tragicznego losu. Obrońcy Bahn obawiali się jednak powtórki sytuacji, które miały miejsce „u wrót Bahn”. Po wejściu do Parnicy wojska rosyjskie przeszukały wszystkie domy.
- Zabito burmistrza Hansa Neese, który podjął próbę ucieczki. Zastrzelono Willi Heinricha, gdy rozpoznano w nim SS-mana oraz Kurta Böhlke, gdy w jego domu znaleziono pistolet. Celnym strzałem pozbawiono życia pewnego Włocha. Potem w lesie znaleziono jeszcze ciała Wiilli Schulze i Reinharda Schwenka. Tego dnia (2.02 – przyp. red) w Piasecznie zabito 12 osób, drugie tyle popełniło samobójstwo, 30 mężczyzn wywieziono do łagrow w ZSRR. Piekarz natrafił na Rosjanina gwałcącego żonę. Zabił oboje a następnie powiesił się. Pewna dziewczyna, uciekajac przed sołdatem, wskoczyła do studni i utopiła się. Inna, ewakuowana z Prus Wschodnich, mieszkająca z małym dzieckiem u młynarza, uciekła przed Rosjaninem do wiatraka, skąd spadła doznajac obrażeń. Żołnierz nie dał za wygraną i zaspokoił swą męską potrzebę. Kobieta ta zmarła po kilku dniach – opisywał prof. Edward Rymar w monografii gminy.
Więcej piszemy w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. Kupisz ją również TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.