Jeszcze kilkadziesiąt lat temu obchody 1 Maja wyglądały w Gryfinie zupełnie inaczej...
Pochody pierwszomajowe nie były wymysłem Polski Ludowej. Ich tradycja sięga okresu przed II wojną światową, gdy środowiska robotnicze organizowały spontaniczne przemarsze ulicami miasta.
Spotkania te, choć przyciągały kilkadziesiąt tysięcy osób, nie były "inicjatywą państwową". Zmieniło się to w momencie, gdy do władzy doszli komuniści, którzy zagarnęli ten zwyczaj, czyniąc z niego propagandową manifestację.
1 Maja stał się świętem państwowym, a pochody w całym kraju zaczęły mieć rytualny, ściśle zaplanowany charakter. Pochody organizowano zarówno w dużych miastach, jak i miasteczkach. Takich jak nasze Gryfino.
W pochodzie brali udział nie tylko członkowie partii i robotnicy, ale również młodzież szkolna. Wszystkie grupy zawodowe i społeczne szły pod właściwymi sobie sztandarami.
W naszym mieście chwile te utrwalił Bolesław Sikora. Nieżyjący już nauczyciel matematyki był swoistym kronikarzem tamtego okresu, uwieczniając go na swoich fotografiach.
Prezentujemy fragment jego spuścizny (całość obejrzeć można na stronie "Nieco starsze Gryfino" na Facebooku).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze