W 2022 roku ukazała się publikacja trzeciej edycji konkursu "Znajdź swoją pamiątkę rodzinną i opisz jej historię". Znalazło się w niej wspomnienie związane z gminą Gryfino
Jego autorką jest Nadia Majchrzak. Tytuł laureatki konkursu uzyskała wówczas za sprawą wspomnienia, dotyczącego pamiątki po pradziadku. Był nim Michał Rubczak, jeden z kałuszan, którzy w sierpniu 1945 roku przyjechali do Gryfina razem z Janem Palicą.
Pierwszy powojenny proboszcz jest zresztą jednym z bohaterów jej artykułu.
Pewnego razu, a było to w Święta Bożego Narodzenia, miałam wtedy może 6–7 lat, poprosiłam pradziadka Michała, aby pokazał mi, co trzyma w swoim tajemniczym kredensie. Spodziewałam się zdjęć z czasów jego młodości, może jakichś książek z żółtymi kartkami, czy starego zegarka, którego mechanizm dawno temu przestał działać.
Pradziadek dumnie wyjął malutkie, brązowe, lekko sfatygowane pudełeczko, owinięte jutowym sznurkiem. Stało się dla mnie jasne, że nie będzie tam pamiątek, na które czekałam. W pudełeczku był za to święty obrazek, ukazujący Matkę Boską. Prosty, papierowy, jaki zazwyczaj księża rozdają domownikom, odwiedzając ich domy w czasie wizyty duszpasterskiej.
Nie ukrywam, że w pierwszej chwili poczułam lekki zawód. No, bo jak to? Obrazek? Miałam takich dużo w domu! Najczęściej wklejałam je na pierwsze strony zeszytów od religii, by potem dumnie pochwalić się nimi w trakcie kolędy. W dodatku obrazek był stary, lekko zniszczony, ale wyróżniało go jedno – na odwrocie widniał już prawie wytarty, ale nadal czytelny, zanotowany niebieskim atramentem napis: Michałowi – ks. Palica.
Nie spodziewałam się, że ten, na pozór zwykły obrazek, który stał się pierwszym krokiem ku poznaniu drogocennej pamiątki rodzinnej, zabierze mnie w sentymentalną podróż pełną wrażeń, dzięki której zrozumiem, z jak ważnym i wartościowym dziedzictwem przyjdzie mi się zmierzyć - czytamy w tekście.
Całość dostępna jest TUTAJ, od 33 strony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze