Reklama

Nie będzie bezpłatnych przejazdów! Nie będzie zmian w komunikacji

Sprawy formalne poróżniły burmistrza i radnych. Burmistrz zaproponował, aby podczas dzisiejszej sesji w pierwszej kolejności głosowany był projekt uchwały dotyczącej podwyżki podatków, a w drugiej kolejności wprowadzenia bezpłatnych przejazdów i nowych połączeń autobusowych. Posiadająca większość w radzie opozycja (KO i PiS) miała na to swój pomysł i zmieniła porządek obrad, zamieniając kolejność wymienionych wyżej projektów uchwał. Ostatecznie burmistrz wycofał swój projekt uchwały o bezpłatnych połączeniach, ponieważ jak wcześniej informował, to z wyższych podatków sfinansowane miały być proponowane przez niego zmiany. Poniżej fragmenty dyskusji z dzisiejszej sesji, w punkcie dotyczącym tej sprawy

Zenon Trzepacz (radny GIS)

To kolejna sesja, gdzie rozmawiamy o tym temacie i nie poruszamy się, ani o krok do przodu. Mam wrażenie, że nawet gdyby sesja była codziennie, to byśmy też tłukli te same argumenty. Każdy z nas przerabiał to kilka razy. Ja mam konsultacje praktycznie co dnia, na przystanku przy ul. Szczecińskiej. Wbrew temu co ktoś tam napisał, że są bohaterowie w radzie, to właśnie ci ludzie, którzy stoją na tych przystankach zupełnie inaczej określają tych bohaterów. Ile ja się nasłucham… Ludzie czytają, słuchają, widzą co się i pytają: dlaczego? Podatek był podnoszony ileś lat temu, nie było żadnego ruchu w tym temacie od kilku lat. Mieszkańcy są gotowi ponieść to wyzwanie, bo mają świadomość, w przeciwieństwie do niektórych z nas. Pieniądze nie biorą się z bankomatu, tylko z podatków. Musimy się zrzucić na tą komunikację. Ludzie starsi, emeryci, korzystający z biletów miesięcznych, dla nich ta sytuacja obecna i jaka się zbliża, to poważny uszczerbek. Panie i panowie, zostawmy marzenia polityczne, bo one są bardzo odległe dla niektórych, chociaż wydaje mi się, że za chwilę będą tutaj chodzić ze sztandarami, będą sprzątać po niektórych, ale zróbmy taki rachunek sumienia, bez emocji, bo ciśnie się słowo na usta, ono jest bardzo wyświechtane, ale im gorzej, tym lepiej. Odnoszę takie wrażenie. Przeżyłem trochę samorządów, ale takiej sytuacji, jaka jest w tej chwili, nie spotkałem nigdy. Albo chcecie kogoś zamęczyć czy wymęczyć, ale pomyślcie o mieszkańcach naszej gminy, którzy czekają na odważne decyzje, które pomogą łatwiej patrzeć w przyszłość.

Reklama

 

Piotr Romanicz (radny PiS)

Istotniejsze od bezpłatnych przejazdów, jest zwiększenie częstotliwości kursów. To jest klucz do tego, aby poprawić sytuację komunikacyjną w gminie. Ilość przejazdów. Bezpłatne przejazdy, to trend, który coraz więcej samorządów przyjmuje. My zaczęliśmy reformę gminnej komunikacji od ogona, żeby nie powiedzieć dosłownie, od ograniczenia ilości kursów.

 

Tomasz Miler (wiceburmistrz)

Przez cztery komisje miałem okazję dyskutować długo i szczegółowo na ten temat. Niestety, teraz mam wrażenie, że te dyskusje poszły zupełnie na marne. Bo większość słów, które tu padły kompletnie rozmijają się z tym, o czym rozmawialiśmy. Zaczynając od spraw najważniejszych. To nie jest tak, że wprowadzenie bezpłatnej komunikacji kosztuje 500 tys. zł. i to tak łatwo zrobić. Jest odwrotnie, gdy spojrzymy na cały system. Te 500 tys. zł., o których mówiłem na komisji, dotyczy tego, że dzisiaj wpływy z biletów są większe jak 1 mln zł, natomiast, odejmując koszty, które tam istnieją otrzymujemy pewną kwotę do tego zbliżoną, ale nie tylko wprowadzenie bezpłatnej komunikacji stoi za przygotowanym i przedstawionym państwu projektem, ale radykalnie zwiększenie częstotliwości kursowania. Tak jak słusznie zauważył wiceprzewodniczący Piotr Romanicz, to bardzo duże oczekiwanie ze strony mieszkańców, po to, aby te dodatkowe kilometry dokupić potrzebujemy znacznie więcej środków. Bo przecież nie tylko linia nr 1 domaga się tej częstotliwości, ale także na terenach wiejskich. Nie można mówić, że to tylko 500 tys. zł.

Reklama

 

Paweł Nikitiński (wiceburmistrz)

Po ostatniej sesji zaprosiłem przewodniczących klubów na rozmowę. Wskazaliśmy argumenty, każdy ze swojej strony, które kierują naszą uwagę w poszczególne obszary. Ta rozmowa była dobra. My też wynieśliśmy z niej pewne wnioski. Komunikacja między organami może i nawet powinna być lepsza.

 

Małgorzata Wisińska (radna KO)

Mówimy o dostępności transportu na terenie całej gminy, ale wiemy, że są miejscowości, do których ten transport nie dociera. Na przykład Parsówek. Nie wiem czy mieszkańcy Parsówka płacą podatki tak samo jak my, czy są z tych podatków wyłączeni, myślę jednak, że płacą. Skoro tam nie ma transportu PKS, to jak wytłumaczyć tym mieszkańcom, że mają darmowy transport autobusowy, z którego nie mogą skorzystać?

Reklama

 

Tomasz Miler (wiceburmistrz)

To jedno z naszych zadań własnych. Komunikację publiczną każdy z nas wspiera w pewnej części. Jeżeli od lat mamy sytuację, że bilety absolutnie nie wystarczają na pokrycie kosztów, kiedyś to było ok. 30-40%, teraz ok. 15%. To jeżeli uruchomimy jakąkolwiek linię i przychody będą tam 15%, to pozostałe 85%, czy ktoś jeździ, czy nie jeździ, sfinansuje zawsze, bo taka jest cecha tej usługi publicznej. Rok temu rozmawialiśmy o podwyżkach, bo już wtedy było widać to zagrożenie. To co stało się w połowie roku to nie była żadna reforma, czy to, co my chcieliśmy zrobić. To było rozwiązanie jedyne możliwe, drastyczne, ale wynikające z tego, że w sposób rekordowy wzrosły określone ceny.  Wszędzie dzisiaj tak się dzieje, że linie autobusowe są zmniejszane, bo koszty rosną dla wszystkich. Nie jest tak, że jesteśmy zamknięci na dyskusję z państwem. Najlepszym dowodem jest to, że przedstawione i omawiane podczas komisji nasze propozycje, chociażby zmian na terenach wiejskich, były wyjściem dokładnie naprzeciw państwa oczekiwaniom. Ba, znacząca część z państwa była zadowolona po naszych ostatnich spotkaniach. Mówiliście, że tak właśnie trzeba zrobić. Więc, w pewnych momentach możemy się porozumieć, ale później nagle, nie wiem dlaczego, a właściwie potrafię się domyślić, na sesji jest zupełnie inaczej. […] Pan przewodniczący powiedział, że głosowania jeszcze nie było. Ono już było! My na komisji powiedzieliśmy wprost, wycofamy projekt związany z transportem, jeżeli nie będzie na niego finansowania. Graliśmy z państwem w otwarte karty. I tą propozycję odrzuciliście. Natychmiast zmieniliście porządek obrad. Z pełną świadomością naszego stanowiska.

Reklama

 

Piotr Romanicz (radny PiS)

Owszem, nikt nie przewidywał zwiększonych kosztów z tytułu wzrostu cen paliwa. W budżecie było zaplanowane mniej, niż wynikało to z realizacji za poprzedni rok. Mniej niż wynikało ile tych pieniędzy miało być wydane na transport publiczny w 2021 roku. I to była państwa inicjatywa. Czyli już z góry zakładano, że pieniędzy będzie mniej.

 

Elżbieta Kasprzyk (radna GIS)

Po raz kolejny powiem, że będę się zwracać do mieszkańców, bo mam wrażenie, że każda ze stron przyjęła stanowisko i nie zamierza zmienić zdania i żadne argumenty nie trafiają. Niestety, trzeba to nazwać populizmem. Niestety, niektórym wydaje się, że pieniądze biorą się z bankomatu. Nie możemy rozdzielić tematu podatku, od tematu transportu. W takiej kolejności został przygotowany porządek obrad i uchwały, które zostały wprowadzone później. To przecież na poprzedniej sesji, pan burmistrz Nikitiński, mówił w jakim celu jest propozycja podnoszenia podatków.

Reklama

Więc mamy do utrzymania całą sferę społeczną, pensje minimalne, mniejsze dochody bieżące. Przewodniczący Urbański powiedział, że finanse gminy są OK. Tak, to zawdzięczamy rozsądnej polityce pana burmistrza i pracownikom urzędu, którzy pozyskują pieniądze zewnętrzne. […] Podatki podnoszone są głównie po to, aby ulżyć najbiedniejszej części naszych mieszkańców. Wyliczenia są proste. Matematyka nie kłamie. Ci ludzie zapłacą najmniej wzrostu podatku, głównie podatki zapłacą nasi przedsiębiorcy. Podatek dla mieszkańca bloku to może być 10 zł, a w zamian za to on i jego dzieci mają bezpłatny transport. To szanowni mieszkańcy musicie usłyszeć. Bo nie wiem jak to można tłumaczyć, dlaczego potrzebne są podatki. Na bezpłatny transport złożą się głównie ci bogatsi z naszej gminy, niejednokrotnie nawet nie korzystający z transportu. […] Wszyscy mieszkańcy to rozumieją, wyliczaliśmy sobie o ile wzrośnie podatek, a ile zyskamy ile będziemy mieli darmowy transport, wszyscy zgodzili się jak jeden mąż, że jest to potrzebne i ważne. Zróbmy tak, żeby mieszkańcy byli zadowoleni.

 

Reklama

Andrzej Urbański (radny KO)

To nie transport i podatek od nieruchomości można od siebie uzależnić. Nie ma generalnie łączenia dochodów z wydatkami. To zasada budżetowa mówi o tym, że nie wolno uzależniać, albo finansować z określonych dochodów określone wydatki. Dlatego do pana burmistrza mówię, że samo takie uzależnienie określonych wydatków od określonych dochodów jest nieuprawnione. Finansowanie Gminy polega na tym, że nie podatek od nieruchomości decyduje od komunikacji. Nie podatki decydują tylko o wydatkach. Całość dochodów i wydatków budżetu gminy, czyli budżet, a o budżecie jeszcze nie mówimy. To w budżecie będą środki zagwarantowane na transport w taki czy w inny sposób. I to jest zasadnicza kwestia. A my tu dyskutujemy, o podatku od nieruchomości, biletach. To się dopiero znajdzie w budżecie.

Reklama

 

W tym momencie radny Marcin Para złożył formalny wniosek, aby przywrócić poprzedni stan porządku obrad. Ale klasycznie – 11 radnych było przeciwnych, a 10 go poparło.

 

Tomasz Miler (wiceburmistrz)

Z przykrością musze stwierdzić, że słowa przewodniczącego Urbańskiego, nie mogą być przez nas przyjęte. Jeżeli mamy stwierdzenie – przyjmijmy uchwałę, bo to nie jest czas budżetowy i później, przy budżecie, będziemy się martwić. Szanowni państwo. Dzisiaj pracujemy w sposób odpowiedzialny. Nie będzie zgody na takie postępowanie, jak zaciąganie pewnych zobowiązań i składanie deklaracji, bez pokrycia finansowego tych wydatków. Przed nami rok, który będzie ekstremalnie ciężki. Wszyscy widzimy ile trzeba będzie zapłacić za energię, ogrzewanie czy pracę. Z przykrością stwierdzam, ale będziemy musieli swój wniosek, tak jak zapowiadałem, wycofać. Nie ma darmowych przejazdów, ktoś musi za nie zapłacić. My proponujemy, aby ponieść ten ciężar solidarnie z budżetu gminy. Przewoźnicy za darmo jeździć nie będą.

Reklama

 

Andrzej Urbański (KO)

Nie rozumiem tego stanowiska. Kompletnie. Jeżeli projekt uchwały staje na sesji rady, a mówimy, że nie ma budżetowania, to na jakiej podstawie on staje? Ja powiedziałem jasno, jakie są zasady. Że nie ma wiązania.

 

Elżbieta Kasprzyk (radna GIS)

Panie przewodniczący. Jak pan weźmie projekt uchwały i przeczyta paragraf 4, to tam jest wyraźnie napisane: uchwała wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2023 roku. Czyli będzie dotyczyć budżetu przyszłego roku. No, więc, jak nie ma związku? Ma związek. Musimy zagwarantować środki w budżecie na przyszły rok, ponieważ ten projekt, zgodnie z zapisem, wchodzi od 1 stycznia.

Reklama

 

Mieczysław Sawaryn (burmistrz)

Zasady powinny być zawsze stosowane i przestrzegane, ale podstawową zasadą w prowadzeniu jakiejkolwiek działalności jest możliwość jej sfinansowania. Wobec tego podpowiadam państwu, że nie zrealizujemy żadnej państwa uchwały, która nie będzie możliwa do sfinansowania. Transport darmowy dla wszystkich mieszkańców, będzie realizowany tylko wtedy, jak znajdziemy na to finansowanie. I do tego państwa zachęcam.

 

Tomasz Miler (wiceburmistrz)

Z największą przykrością muszę złożyć wniosek o wycofanie tego projektu z dzisiejszych obrad. Ale jednocześnie złożyć deklarację, że jeżeli te warunki, które jasno określiliśmy, zaistnieją, to do tego pomysły powrócimy, ponieważ jest to niezmiernie potrzebne w naszej społeczności.

Reklama

 

Andrzej Urbański (radny KO)

Przykro jest mi w imieniu klubu, że przy zbliżeniu stanowisk dotyczących kwestii transportu, podatków, nie bierze się pod uwagę kwestii chęci współpracy i współdziałania. Deklarowaliśmy warunki, wcale nie wygórowane, dotyczące tego, żeby dojść do porozumienia. Żeby w sytuacji trudnej, jednak wykazać odrobinę chociażby koniecznych oszczędności, które będą źródłem również finansowania dalszych wydatków gminy. W kierunku zbliżenia się stanowisk w zakresie skali podwyżek dochodzi do takich sytuacji, które są czystym populizmem, czystą polityką, związanym z tym, że jak nie przyjmiecie naszego dyktatu, to nie będzie nic załatwione. Tak w radzie być nie może. Rada jest przekaźnikiem opinii mieszkańców. Nieszanowanie wzajemnych uzgodnień jest po prostu nadużyciem.

 

Marcin Para (radny GIS)

Nie rozumiem oświadczenia klubu Platformy Obywatelskiej, ale to nie moja w rola. Nasz klub jest przekaźnikiem, które przekazali nam mieszkańcy. Jest nam niezmiernie przykro, że radni nie chcą przyjąć bezpłatnych przewozów, podwyższając jednocześnie minimalnie podatki, na co zgadzają się mieszkańcy.

 

Paweł Nikitiński (wiceburmistrz)

W warunkach, w których zabezpieczymy wspólnie to rozwiązanie w uchwale rady miejskiej, ona pod obrady rady miejskiej powróci. Proszę nie traktować tego jako uderzenie w kogokolwiek. Proszę też, żebyśmy się nadmiernie w tej dyskusji nie obrażali. […] Jest konkretny projekt uchwały, który jest poważną zmianą organizacyjną. To projekt uchwały, który był postulatem wszystkich trzech klubów i ja ten postulat także uznaje za właściwy, potrzebny i konieczny.

 

Dzisiaj opublikowaliśmy na ten temat również inne artykuły - relacjonujące pierwsze momenty sesji:

https://gryfinska.pl/artykul/co-z-tymi-autobusami-m-sawaryn-vs-urbanski

https://gryfinska.pl/artykul/czy-bilety-beda-bezplatne-sesja-trwa-ale-opozycja-zmienia-porzadek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama