Reklama

Zdaniem kierowcy TIR-a śp. Jasiek jechał przepisowo

Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa dotycząca wypadku pomiędzy Gryfinem a Wełtyniem, w którym zginął 23-letni Jasiek. Przesłuchiwany był m.in. kierowca samochodu ciężarowego, którego wyprzedzał Adrian Z., gdy doszło do śmiertelnego wypadku

Przypomnijmy, że do wypadku doszło 28 lutego 2017 r., gdy 23-letni Jasiek, bo tak mówili do niego znajomi, jechał motorowerem do pracy. Poruszał się po swoim pasie jezdni. Z naprzeciwka nadjeżdżał samochód ciężarowy. Nagle zza niego wyjechało auto osobowe, wyprzedzając ciężarówkę. Kierowca osobówki nie zdążył uniknąć czołowego zderzenia z motocyklem. Jasiek z Wełtynia poniósł śmierć na miejscu.

Na dzisiejszej rozprawie przesłuchiwany był m.in. kierowca samochodu ciężarowego. Jak mówił, motorowerzysta jechał przepisowo, przy prawej krawędzi jezdni. Gdy się do niego zbliżał, zauważył w lusterku, że jadące za nim auto próbuje go wyprzedzić. Jak mówił przed sądem, włączył wtedy kierunkowskaz, aby kierowca osobówki zaniechał manewru. Tak się jednak nie stało.

Reklama

 

Więcej na temat dzisiejszej rozprawy będzie można przeczytać w przyszłym numerze Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama