W nocy z 8 na 9 kwietnia doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Zaatakowany mężczyzna przeżył dzięki zdecydowanej reakcji nieznajomej. Wracamy do sprawy, która wstrząsnęła regionem
- Sytuacja rozegrała się w nocy z 8 na 9 kwietnia. Według ustaleń policji na terenie Gryfina doszło do awantury z udziałem dwóch osób. Dokładny przebieg zdarzenia, podobnie jak motyw działania sprawcy, nie jest znany. Wiadomo jedynie, że młody mieszkaniec gminy otrzymał ciosy ostrym narzędziem. Udało się też zrekonstruować dalszy „bieg spraw” - pisaliśmy 2,5 miesiaca temu.
Na łamach "Gazety Gryfińskiej" informowaliśmy również, iż mimo otrzymanych ciosów mężćzyzna pozostawał przytomny. Udał się w kierunku domu, znajdującego się na terenie jednego z gryfińskich sołectw. Sił wystarczyło mu tylko na część trasy. Przechodząc w okolicy ronda przy ul. Pomorskiej, zasłabł i osunął się na chodnik. Właśnie tam dostrzegła go „anonimowa bohaterka”.
- Miał szczęście, że ta kobieta zatrzymała pojazd i udzieliła mu pierwszej pomocy – powiedziała jedna z osób, które po chwili znalazły się na miejscu.
Zachowywał kontakt z otoczeniem. Miał nawet powiedzieć, że został potrącony przez samochód, lecz jego obrażenia wskazywały na zupełnie inny przebieg tej nocy.
- Zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany do osoby leżącej w miejscu publicznym. Na miejscu wezwania znajdował się 20-letni mężczyzna, z urazem głowy, klatki piersiowej oraz brzucha. Pacjent, w stanie stabilnym, po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych, został przewieziony do szpitala - mówi nam Natalia Dorochowicz, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Brat zaatakował brata
Sytuację potwierdził nam również rzecznik gryfińskiej policji. Jak dodał wówczas, kilka godzin później udało się ustalić dane podejrzanego.
- 32-letni mężczyzna został zatrzymany i przebywa w areszcie. Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajmuje się aktualnie prokuratura – usłyszeliśmy w Komendzie Powiatowej Policji w Gryfinie.
Sprawa jest niezwykle delikatna. Jak mówią nasze policyjne źródła, w opisywanej sytuacji doszło bowiem do „awantury rodzinnej”. Nieoficjalnie udało się ustalić, iż sprawca jest przyrodnim bratem ofiary.
- Wspólnie spędzali wieczór i noc z 8 na 9 kwietnia. Doszło między nimi do scysji, która zakończyła się tak, a nie inaczej – usłyszeliśmy od jednego z funkcjonariuszy.
Co wiadomo po 2,5 miesiąca? Zapytaliśmy w gryfińskiej prokuraturze.
- Prokuratura Rejonowa w Gryfinie prowadzi śledztwo w sprawie będącej przedmiotem zapytania. Śledztwo jest prowadzone o usiłowania zabójstwa. Wobec podejrzanego zastosowano tymczasowe aresztowanie. Podejrzanego zatrzymano w dniu 9 kwietnia. Śledztwo jest na etapie gromadzenia materiału dowodowego - przekazała nam prok. Julia Szozda.
Do sprawy jeszcze wrócimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze