Sąd II instancji oddalił apelację Gracjana S. Oznacza to, że mieszkaniec gminy Widuchowa, który 26 lipca 2025 r. brutalnie potraktował psa w Ognicy, trafi do więzienia
- Sąd podziela stanowisko prokuratury, że w tej sytuacji mamy do czynienia ze znęcaniem się nad zwierzęciem, a oskarżony działał ze szczególnym okrucieństwem. Wskazuje na to jego sposób działania. W ocenie sądu stopień społecznej szkodliwości czynu był bardzo wysoki. Brak jest mi słów na określenie i opisanie okrucieństwa oskarżonego, wobec bezbronnego zwierzęcia.
Mowa o niewielkim piesku, starszym wiekiem, który nie dość, że nie był agresywny wobec Gracjana S., to również nie sprowokował go żadnym działaniem. Wprost przeciwnie. Z nagrania wynika, że odnosił się w sposób ufny do oskarżonego. Zachowanie Gracjana S. w sposób rażący narusza nie tylko obowiązujące normy, ale zaprzecza również człowieczeństwu. Jego stosunek do istot żywych może budzić najgorsze skojarzenia i wspomnienia o oprawcach, którzy zdarzali się w historii. O ludziach mających za nic życie i zdrowie innych.
Sam fakt wyjaśnień, w których oskarżony przyznawał, że rzucił psem, przepraszam za dosłowny cytat: „Bo go wkurwił”, oddaje istotę jego rozumowania. „Rzuciłem tym psem, bo chciałem się na kimś wyżyć. A gdy go zobaczyłem, to nie mogłem się oprzeć”. Z pełną świadomością zeznał też, że nie żałuje tego, co zrobił. Musiał odreagować emocje, takie było jego tłumaczenie. Dodał jeszcze na koniec: „Gdy muszę wyładować emocję, to zrobię to na każdym, nie patrząc na konsekwencje”. Z niedowierzaniem słucha się takich słów i przyjmuje fakt, że człowiek może być tak okrutny i prezentować swoją postawę w sposób tak ostentacyjny - skomentowała wyrok SSR Izabela Kołodzińska-Jordan.
Więcej o wyroku i sprawie przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. Kupisz ją również TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze