Szczypiorniści PGE KPR Gryfino przegrali wprawdzie wysoko z zielonogórskim AZS, lecz po tygodniu zagrali tak, że ręce same składały się do oklasków. W najbliższą niedzielę czeka ich natomiast mecz z liderem!
Mecz w Zielonej Górze jest do przemilczenia. W odróżnieniu od wygranego spotkania z Tęczą Kościan.
- Pozbieraliśmy się mentalnie, a do gry wróciła wspomniana trójka. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, na wysokim zaangażowaniu oraz skuteczności rzutowej. Koncert dał nasz bramkarz. Olek Jeziorny zamurował bramkę. Na szczególne wyróżnienie zasługuje również Marcin Gemborys. Rozmieniał rywali na drobne, obrona gości była bezradna. Poza tym trio w środku obrony: Fabisiak-Grzegorek-Baliński, nie mieli litości dla rywala - wylicza trener Galus.
Jego podopieczni już jutro (8.03), o godzinie 18.00, podejmą lidera 1.ligi. Więcej o KPR przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze