Reklama

Srogie mrozy nie doprowadziły do tragedii

Styczeń dawno nie był tak mroźny i… zimowy. Postanowiliśmy sprawdzić jak okres ten przetrwały osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności. Rozmawialiśmy z rzecznikiem policji oraz dyrekcją Ośrodka Pomocy Społecznej w Gryfinie

Odkąd tylko nastały „minusowe temperatury”, służby apelowały, by zwracać uwagę na potrzebujących. Komenda Główna Policji wyliczała, że od listopada(a więc przed swoistym apogeum) śmierć z wychłodzenia poniosło 37 osób.

- Osoby bezdomne często są pozbawione odpowiednich ubrań, schronienia czy stałego dostępu do ciepłych posiłków. Każdy spadek temperatury odczuwają znacznie dotkliwiej. W takich warunkach ryzyko hipotermii i odmrożeń rośnie błyskawicznie. Największym zagrożeniem dla tych osób nie jest sam mróz, ale obojętność. Każdy z nas może pomóc, często w bardzo prosty sposób. Jeśli widzimy kogoś śpiącego na ławce, klatce schodowej czy pod wiatą przystankową w czasie mrozów, nie ignorujmy tego. To nie ciekawość ani wtrącanie się, to ratowanie zdrowia, a czasem życia – mówił oficer prasowy gryfińskiej policji, za pośrednictwem gryfinska.pl podając adresy instytucji i placówek.

Reklama

Zapytaliśmy go o „gryfiński bilans”. Szczęśliwie, nie jest tragiczny.

Więcej przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama