Reklama

Powołanie parku narodowego w dolinie Dolnej Odry - kontrowersje i obawy przedstawicieli różnych środowisk i branż w regionie, dyskusja na temat zagrożeń i korzyści.

W gryfińskim magistracie odbyło się spotkanie, na którym wysłuchano mieszkańców obawiających się utworzenia parku narodowego. Obecni byli również przedstawiciele grupy inicjatywnej. Dyskusja moderowała była przez władze gminy, udało uciec się od zbyt emocjonalnych wystąpień i wzajemnych oskarżeń. Całość była rejestrowana i będzie służyła podczas prac zespołu roboczego powołanego przez ministerstwo.

Dyskusję otworzył burmistrz Gryfina, a po nim głos zabrał zastępca dyrektora Elektrowni Dolnej Odry (wstrzymał się z oceną takie pomysłu), a także przedstawiciele związków zawodowych tego zakładu pracy, dostrzegając wiele zagrożeń dla dalszego funkcjonowania elektrowni wobec wizji powołania parku narodowego. Anna Grudzińska zapowiedziała, że tematem zainteresuje krajowe władze związków zawodowych.

Długą przemowę wygłosił Krzysztof Grzelak, prezes Rybackiej Spółdzielni Regalica, która zarządza wodami, również tymi na Międzyodrzu.

Reklama

- Pierwszy raz mogę się swobodnie wypowiedzieć w tym temacie. Spotkań do tej pory odbyło się kilka, ale do tej pory brałem w nich udział tylko jako widz, który ewentualnie mógł jedynie zadać pytanie. Natomiast, pierwszy raz mogę wypowiedzieć się swobodnie jako największy użytkownik rybacki na tym terenie, funkcjonujący tu od przeszło 70 lat. […] Niestety, często sprawa parku narodowego, sprawa Międzyodrza, sprawa warunków w parku krajobrazowym, pojawia się w momencie, gdy są jakieś wybory. Już burmistrz przed chwilą wspomniał, że poprzednia duża akcja dotycząca Międzyodrza, była w okresie wyborczym i poprzednia władza m.in. minister Gróbarczyk i dyrektor (Wód Polskich  - dop. red.) Duklanowski, niestety, doprowadziła do tego, że duże pieniądze z Banku Światowego na rewitalizację Międzyodrza zostały przeznaczone na inną inwestycję. Teraz widzimy jak społeczeństwo zostało podzielone na przeciwników i zwolenników parku narodowego. Jest też jawny podział partyjny, co widać było na ostatnim posiedzeniu sejmiku – mówił Krzysztof Grzelak, dodając, że brak jasnych deklaracji ze strony grupy inicjatywnej dotyczącej ewentualnej rewitalizacji Międzyodrza już w parku narodowym. – Czy będzie to dalsza degradacja Międzyodrza, która będzie miała na celu zachowanie dalszych wartości przyrodniczych tych terenów, nie ruszanych przez kilkadziesiąt lat? Z różnych publikacji prasowych dowiadujemy się, że jest pomysł, aby 90% terenów Międzyodrza zostawić jako nietknięte – dodał.

Reklama

W jego ocenie powołanie parku narodowego kłóci się z charakterem przeciwpowodziowym tego terenu. Wskazał ustawę, która wyklucza możliwość budowy obiektów na terenach parku z wyjątkiem tych służącym parkom lub rezerwatom.

- W momencie, gdy będzie powołany park narodowy, ustawa praktycznie zabrania działania we wszystkich innych sferach oprócz działań ochrony przyrody, w związku z tym mówienie o rewitalizacji w momencie, gdyby powstał park narodowy mija się z prawdą. Raczej nie wierzymy politykom. Na jednym ze spotkań uzyskałem kontrę, że zgodnie z pkt. 3, pan minister może zrobić odstępstwa, a ustawa na dzień dzisiejszy jest procedowana i może się zmieni. […] Ale obowiązuje dziś obecne prawo, a nie domniemane […] Park narodowy na całym świecie uznawany jest za najwyższą formę ochrony przyrody, a świat nie uznaje odstępstw i omijania prawa. Niestety, u nas politycy i to wszystkich opcji, przyzwyczaili nas do omijania prawa i stosowania kruczków prawnych, na których prowadzą politykę obietnic – powiedział K. Grzelak. - To są spotkania, które mają na celu rozwiązać wątpliwości dotyczące powołania parku narodowego, najwyższej formy ochrony przyrody. Na wielu spotkaniach przekazywane są same zalety, a wątpliwości rozwiewane są iluzorycznymi obietnicami, a przeciwnicy właściwie w ogóle nie są wysłuchani. Dlatego nie wierzę w obietnice polityków i zaangażowanej grupie inicjatywnej, która wykorzystała korzystną koniunkturę, do osiągnięcia celu, którym przede wszystkim jest zachowanie Międzyodrza w obecnym stanie przyrodniczym, a więc jedynie z kosmetycznymi robotami. Nie wierzę politykom, że powołanie parku narodowego doprowadzi do rewitalizacji, która poprawi wartości przeciwpowodziowe. Jeżeli ich obietnice są prawdziwe, to dlaczego sprawa powołania parku narodowego, nie może poczekać, aż będzie nowe prawo? – mówił K. Grzelak, przytaczając konkretne zapisy prawne i twierdząc, że powołanie parku narodowego może oznaczać koniec działalności Rybackiej Spółdzielni z przeszło 70-letnią tradycją.

Reklama

Następnie do głosu doszli wędkarze reprezentujący gryfińskie koła wędkarskie. Marek Pawłowski, Andrzej Małdachowski i Tadeusz Szpunar.

- Uważamy, że powołanie parku narodowego nie wniesie nowych możliwości ochrony, ponad to przyczyni się do ograniczeń korzystania z tych wód, nie tylko dla wędkarzy – to fragment listu prezesa Okręgu PZW Szczecin, Adama Tańskiego, który odczytał Marek Pawłowski.

W dyskusji raczej nie pojawiały się wątki personalne, unikano również pełnych emocji wystąpień, a gdy takowe się pojawiały starał się je hamować moderujący spotkanie wiceburmistrz. Ale jeden z przedstawicieli wędkarzy skierował swoje słowa do grupy inicjatywnej. Przytaczamy je, bo obrazują one bowiem perspektywę i odczucia wędkarzy.

Reklama

- Nie chciałbym nikogo krytykować, ale uzmysłowić osobom z grupy inicjatywnej, która zainicjowała utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, indolencję z jaką potraktowano lokalną społeczność. Z przekazów i wypowiedzi medialnych marszałka województwa, wojewody oraz przedstawicieli ministerstwa klimatu w przedmiotowej sprawie, wynika, iż kwestia jego utworzenia jest w pełni akceptowana przez społeczności lokalne gmina przyległych do parku krajobrazowego i że jego utworzenie jest tylko formalnością. W praktyce, świadomi skutków utworzenia parku narodowego mieszkańcy potencjalnie przyległych do niego gmin, są tej inicjatywie zdecydowanie przeciwni. Jednogłośnie stwierdziliście państwo pełną akceptację dla waszej inicjatywy na podstawie spotkania z mieszkańcami gminy Kołbaskowo w Przecławiu, którzy być może są jej bardziej przychylni, ale ze względu na niechęć do kolejnych inwestycji na terenie jej gminy, gdyż otulina parku mogłaby je powstrzymać. Zdaje się, że pominęliście w waszych przekazach do wojewody i ministra ten fakt, co w skutkach powoduje, że ich okłamywaliście. Nakręciliście wielką propagandową, raczej wątpliwego sukcesu akcję. Ponadto, w toku swoich działań uznajecie państwo za wroga, każdego kto ma w tej sprawie inne zdanie niż wy. Blokujecie nieprzychylne wam głosy na waszych witrynach i dość niewybrednie odnosicie się do każdego takiego przypadku. Wskazuje to, na pomijanie przez państwo głosu społeczności lokalnych i skupianie się na osiągnięciu własnych celów za wszelką cenę – mówił A. Małdachowski w kierunku obecnej na sali reprezentacji (trzy osoby) grupy inicjatywnej.  

Krótko do niektórych z poruszonych tego dnia kwestii odniósł się jej przedstawiciel.

Reklama

- Jesteśmy na samym początku powoływania tego parku. Wszystkie uwagi przyjmujemy i przekazujemy dalej do ministerstwa. To jest dla nas o tyle ważne, że my chcemy zaprojektować ten park z wami wszystkimi. Dotyczy to zarówno spraw związanych z elektrownią, jak i wędkarzami. Natomiast, co do otuliny, my jako grupa inicjatywna jej nie chcemy. Trzecia sprawa, tak samo uważamy, iż konieczna jest ingerencja w Międzyodrze, poprzez udrożnienie kanałów. To jest podstawa naszych założeń. To nie kłóci się z ochroną przeciwpowodziową – powiedział Piotr Piznal, przedstawiciel grupy inicjatywnej, który niewątpliwie nie miał łatwego zadania wobec niechęci do pomysłu utworzenia parku narodowego przez zdecydowaną większość zgromadzonych w sali, co można było stwierdzić po gromkich oklaskach, gdy padały słowa sprzeciwu wobec tej inicjatywy.

Reklama

Na spotkaniu obecni byli przedsiębiorcy i przedstawiciele innych zakładów pracy (m.in. prezes GryfSkandu). Co oczywiste, oni najbardziej obawiają się skutków objęcia terenu ich działalności otuliną. Głos zabierali również samorządowcy, ale tylko kilku z dość licznej grupy. Poza nielicznymi akcentami, udało się uniknąć polityki, której uprawianie swoim przeciwnikom zarzucają przedstawiciele grupy inicjatywnej.

W najbliższych tygodniach pierwsze posiedzenie powinien mieć zespół roboczy, który powołany został przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W Gazecie Gryfińskiej oraz na portalu gryfinska.pl na bieżąco relacjonować będziemy przebieg prac.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/03/2024 16:51
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Robert - niezalogowany 2024-03-13 20:41:07

    Trzeba ogladać niemiecka telewizje oni już pare ładnych lat temu stwierdzili że Szczecin i całe pomoże zachodnie będzie zielona strefą aby niemcy mogli tu wypoczywać tj nasza okolica ale też Kołobrzeg Miedzyzdroje itp ,najpierw zlikwidowano wiskord potem kable i inne fabryki teraz u nas elektrownie węglowa chca zamknąć i o losie budujemy gazową a oni uchwalili w tej pieprzonej unii że odchodzą od gazu i o ironio w petrochemii w Schwedt podwajają emisje spalin co jeszcze nam zakażą ci pieprzeni niemcy jak byłem pro unijny to jestem teraz stanowczo przeciwny unia ma nas Polaków za nic tylko nas doją i wykorzystują jak za czasów 2 wojny tylko w bardziej łagodny sposób płacąc troszke na otarcie łez

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ala - niezalogowany 2024-03-13 23:10:30

    Nic dodać, nic ująć. Cała prawda.

    • Zgłoś wpis
  • Arturo - niezalogowany 2024-03-14 15:48:40

    Ho, ho... Coz za bogata wiedza... Zwłaszcza ta o podwojeniu emisji spalin... Zastanawia mnie skąd Ci komentujący hejterzy czerpią tak bogatą wiedzę. I skąd ten problem, że Niemcy będą u nas wypoczywać i nakręcać lokalne biznesy turystyczne? Proponuję pojechać trochę wgłąb Niemiec i zobaczyć jak te "złe Niemce" funkcjonują. Ile tam jest lasów i parków narodowych. Naprawdę nie muszą do nas przyjeżdżać. To my się powinniśmy o to starać. A my wolimy wycinać te lasy i sprzedawać kompletnie nie przerobiony surowiec do mądrzejszych krajów, które nie rżną swoich lasów, tylko wolą to kupić od głupszych. Im więcej parków narodowych tym lepiej.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama