Już we wtorek rano kupicie nowe wydanie Gazety Gryfińskiej. Co znajdziecie w środku?
- Przepytujemy wszystkich kandydatów na burmistrza Gryfina. Którym problemem zajmiesz się w pierwszej kolejności po rozpoczęciu pracy jako burmistrz? Czy jesteś za utworzeniem parku narodowego?
- Kto nowym dyrektorem elektrowni?
- Janina Karyczak. Stulatka z apetytem na życie.
- Pełne listy kandydatów do rady powiatu i gminy Gryfino.
- „Greifenhażanie z kamienia” i historia pewnej kamienicy… Wracamy do tematu niemieckich nagrobków, które zostały wykopane podczas prac nad stworzeniem kolumbarium. Podjęliśmy działania, by dowiedzieć się nieco więcej o tych dwóch mieszkańcach Greifenhagen. Nie spodziewaliśmy się, że przy okazji „wyjdzie” sporo nieznanych faktów na temat przedwojennej historii miasta
- Czas na pogrzeb. Pochowają szczątki 160 żołnierzy.
- Mniej pijanych kierowców i niższa śmiertelność na drogach.
- Byli, są, czy będą? Poznaliśmy nazwiska wszystkich kandydatów starających się o miejsce w gryfińskiej Radzie Miejskiej. Mowa o 135 mieszkańcach gminy. Zarówno debiutantach, jak i postaciach od lat przewijających się przez lokalną politykę (artykuł analityczny).
- Pniewo czeka na kasę z KPO. Wielka drogowa inwestycja z wykorzystaniem specustawy.
- Park narodowy: W remizie „dyskutowali” o parku. / Wędkarze jednoczą siły / R. Matecki: Zróbmy to dobrze. Nawet za dwa lata. Ale w pełnej konsultacji z mieszkańcami.
- Jarmark Wielkanocny. Znów będą łapać zająca, a komuś – być może – odbije palma.
SPORT:
- Prawie wszyscy dostali więcej. Piszemy o podziale środków na sport.
- „Byliśmy bezsilni”. Energetyk zapomniał jak się gra w piłkę?
- „Małe derby” dla Czarnych!
- SP 3 koszykarską potęgą jest i basta!
I inne artykuły. Zachęcamy do zakupu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A potem bida, bida i rozczarowanie. A potem beznadzieja i starość pariasa i wszechporażająca nas wszystkich pogarda władzy, od dyktatury aż po demokrację. Władza każdej maści ma mnie za nic - czy czerwona, czy biała, jestem dla niej śmieciem.

A potem bida, bida i rozczarowanie. A potem beznadzieja i starość pariasa i wszechporażająca nas wszystkich pogarda władzy, od dyktatury aż po demokrację. Władza każdej maści ma mnie za nic - czy czerwona, czy biała, jestem dla niej śmieciem.