Poniżej pismo, jakie przesłał nam Tadeusz Szpunar, prezes Koła Wędkarskiego PZW nr 18 "Gryfino Miasto". Krytycznie odnosi się w nim do pomysłu utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Podkreślamy, że to list ze stanowiskiem przedstawicieli części środowiska wędkarskiego.
--- Pismo Tadeusza Szpunara ---
Apel „Ratujmy Międzyodrze”
Po zapoznaniu się z informacją jaka popłynęła od nowo powołanego wojewody Adama Rudawskiego, odnośnie utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, chcemy przedstawić naszą opinię.
Zarząd Kola nr 18 „Gryfino Miasto” stanowczo sprzeciwia się stanowisku Adama Rudawskiego cyt. „chcę aby Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Odry stał się parkiem narodowym”.
Przypominamy jak było ponad 20 lat temu, po nazwaniu Międzyodrza „Parkiem Krajobrazowym Doliny Dolnej Odry”, dyrektorką została pani Blandyna Migdalska, przyjaciółka Antoniego Anwailera, wówczas przewodniczącego związków zawodowych solidarności w Zespole Elektrowni Dolna Odra. Pan Anwailer w tym czasie miał większość Rady Gryfina za sobą jak również duże poparcie Solidarności ze Szczecina. Nowa pani dyrektor otrzymała wysokie wynagrodzenie, samochód terenowy, nową łódź z silnikiem, zatrudniła współpracowników i wyremontowano jej biuro przy ul. Armii Krajowej.
Przez te wszystkie lata kosztowało to podatników grube miliony złotych. Przez te zakazy związane z nazwą Parku Krajobrazowego nastąpiła mocna degradacja środowiska. Międzyodrze zdziczało, kanały pozarastały, śluzy zostały doszczętnie zniszczone, jaz w Widuchowej przestał spełniać swoją rolę, co do tej pory powoduje brak cyrkulacji wody na Międzyodrzu i jest powodem coraz większej degradacji środowiska. Ptactwo omija te tereny, przeniosło się na stronę niemiecką (zagospodarowaną) i na sąsiednie pola. Już nawet kormoranów jest coraz mniej z braku pokarmu.
Wcześniej łodzie wędkarzy, myśliwych czy turystów pływając też natleniały wodę, śruby silników spełniały rolę areatorów. Obecnie przez ostanie lata większość wykopanych kiedyś kanałów jest zarośnięta i nie da się w nie wpłynąć. Gnijąca nienatleniona woda latem bije fetorem, w upalne dni czuć to w Gryfinie.
Kiedyś w tych miejscach były tarliska ryb, obecnie nie ma tam żadnego życia a całe Międzyodrze jest wylęgarnią komarów. Dlatego, nie mogąc pozwolić na dalszą degradację środowiska, z inicjatywy naszego Koła w roku 2019 zorganizowaliśmy w UMiG Gryfino spotkanie ludzi, którym na sercu leży ochrona środowiska na terenie gmin Kołbaskowo, Gryfino i Widuchowej przy których leży 5400 ha Międzyodrza. Na spotkanie zaprosiliśmy przedstawicieli 12 Kół Wędkarskich, przedstawiciela Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie, przedstawicieli kajakarzy oraz myśliwych. W spotkaniu udział wzięli zaproszeni goście: posłowie ziemi szczecińskiej: Artur Szałabawka i Rafał Mucha, eksperci: dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie Andrzej Kreft, mgr inż. Damazy Stachera, Dyrektor Regionalnego RZGW w Szczecinie „Wody Polskie” p. Marek Duklanowski oraz lokalne władze: pani wójt Widuchowej, pan burmistrz Gryfina. Pani burmistrz Kołbaskowa niestety ze względu na umówione wcześniej spotkanie nie mogła być obecna, ale telefonicznie udzieliła nam poparcia.
Kilkugodzinne spotkanie zakończyliśmy konkluzją, że każdy z osobna i wszyscy wspólnie, będziemy dążyć do sfinalizowania projektu, który powstał w 2015 roku i dotyczył rekultywacji Międzyodrza, a Bank Światowy przyznał pieniądze, które ktoś później przekierował na inny cel.
Dużo mówi się o decydującym głosie samorządów i udziale lokalnej ludności przy planowaniu inwestycji dotyczących ich terenów i mających wpływ na ich środowisko. Zadajmy sobie pytanie, co zmieni zmiana nazwy „Park Krajobrazowy” na „Park Narodowy”? Bo to tylko do tego się sprowadzi, dam przykład:
Po niemieckiej stronie kanały wciąż są pogłębiane, brzegi ich są wykaszane, śluzy wyremontowane, sprawne pompy na bieżąco konserwowane, gotowe w każdej chwili do użycia. Mostki są przejezdne, a na terenie pasie się bydło, trawa jest wykaszana, tam też są siedziby żurawi, dzikich gęsi i innego ptactwa. Łatwy dostęp do terenów dla zwiedzających i badaczy przyrody przyciąga chętnych.
Jak wygląda to u nas po polskiej stronie?
Za czasów Ottona von Bismarcka Niemcy wykopali większość kanałów (Międzyodrze nie jest tworem samej natury), zmieniono nawet część biegu Odry Wschodniej (Regalicy). Wybudowano śluzy aby regulować poziom wody w korycie Odry by chronić pobliskie miejscowości przed podtopieniami w czasie powodzi i przed tzw. cofkami. Na kanałach wybudowano dużo mostków, przez które przeganiano bydło do wypasów i żeby mogły przejeżdżać wozy z sianem. Było tak jak teraz jest po niemieckiej stronie. Tak było prawie do lat 90-tych ubiegłego stulecia.
Po II wojnie światowej pieczę nad tym terenem sprawowała melioracja. Śluzy były konserwowane, pasło się bydło. Rowy były wykaszane i pogłębiane, tak jak to się dzieje do dziś po sąsiedniej stronie. Lata 90-siąte , upadek PGR-ów i melioracji, zaprzestano wypasów bydła. Powstał Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Odry. Pani Dyrektor parku zakazała wszystkiego. Miało być wszystko na dziko, mówiła u nas na zebraniu „tak jak natura dała”. A to nie prawda, te kanały były wykopane przez ludzi, tak jak zbudowane śluzy, mostki i jaz na Widuchowej.
Wtedy to zaczęła się degradacja środowiska na naszym Międzyodrzu, rozwalane śluzy, wycięto z nich bramy na złom tak jak również metalowe części z niektórych mostków. Niektórych, bo większość mostków była drewniana i zwyczajnie zgniła. Kanały pozarastały, po niektórych nawet ślad nie pozostał. Jaz na Widuchowej nie spełnia swojej roli. Zwyczajne bagno i wylęgarnia komarów.
Teraz, nowa władza zrobi to samo, tylko na wyższym poziomie, bo to ma być Park Narodowy. Powoła się za odpowiednim wynagrodzeniem swoich zarządzających wraz ze służbami. Kupi im się odpowiedni sprzęt itd.
Panie Wojewodo, niech Pan powie, jak, nie daj Boże, w razie pożaru dojedzie straż pożarna? Mosty nad śluzami w ruinie, albo nie ma po nich już śladu, a kanały pozarastane, płytkie, nikt nimi nie przepłynie.
Ja i nasze środowisko wędkarzy, rybaków zawodowych, myśliwych, kajakarzy stoimy na stanowisku, żeby teren Międzyodrza zrewitalizować według projektu z 2015 roku i przywrócić go zarówno przyrodzie jak i dla społeczeństwa. Żeby nasze dzieci, wnukowie itd. też mogli cieszyć się z bogactwa tego środowiska.
Zwracam się do społeczności Kołbaskowa, Gryfina, Widuchowej oraz wszystkich zainteresowanych, nie dajcie sobie wmówić, że Park Narodowy przyniesie korzyści dla naszego środowiska, jeżeli już to tylko dla zarządzających. Proszę Was, wspierajcie nas w tych dążeniach o których napisałem. Śledźcie wydarzenia, rozmawiajcie o tym w rodzinach i ze znajomymi już teraz żeby nie było za późno.
Prezes Zarządu Koła PZW nr 18 „Gryfino Miasto”
Tadeusz Szpunar
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Temat wraca jak bumerang od kilkunastu lat a oprócz pogaduszek i obietnic g..... jest robione. Pieniądze roztrwonione, jedni - drugich oskarżają i tak w kółko.
Brońmy naszego międzyodrza przed pseudo ekologami
Piszą na swojej stronie że mają zgodę wszystkich gmin na powstanie parku narodowego .kłamstwo.kłamstwo
Jestem ciekawy kto chce Park Narodowy oprócz kilku "ekologów" bo na pewno nie wędkarze . Niech powiedzą z czym to się wiąże. Niech ekolodzy zrobią spotkanie w Gryfinie to zobaczą jakie mają poparcie. W Widuchowej nie dali popisu.
Gość wie oczym pisze trzeba się pochylić nad jego argumentacją należy używać rozumu podczas podejmowania decyzji odnośnie powstawania parku ,abyśmy nie zostali skansenem
Mieszkańcy Widuchowej powiedzieli nie dla parku narodowego.Szacun Widuchowa
Zastanowić się należałoby nad tym komu i czemu służyć ma Miedzyodrze. Dopiero po udzieleniu sobie i wszystkim wokół odpowiedzi, moglibyśmy zacząć debatować nad tym, czy utworzenie PN Doliny Dolnej Odry ma sens. Jeśli ma służyć do ochrony przeciwpowodziowej (do której, dajmy to sobie powiedziec, zostało stworzone), to należy udrożnić kanały, zwiększyć przepływ, a przede wszystkim odremontować urządzenia melioracyjne. Jeśli służyć ma turystom, rybakom, myśliwym i wędkarzom, to należy udrożnić kanały i zwiększyć przepływ wody, zadbać o tarliska, zarybienia i ochronę wody. Jeśli ma służyć ekologom to niech zostanie jak jest. Bo turystyki na obecnym Miedzyodrzu się nie rozpropaguje. Dwie wypożyczalnie kajaków cudów nie zrobią. Ile z WasPieszo Miedzyodrze jest niedostępne (ile to już lat temu obiecywano nam ścieżkę rowerowa po wale biegnącym pomiędzy Odrą Zachodnia i Wschodnia, 20 lat?), dla rowerzystów tak samo. Ktoś krzyknie: "ornitolodzy!". Też pudło. Ptactwo po polskiej stronie w zasadzie się nie zatrzymuje, bo nie ma gdzie, wszędzie rośnie trzcina po 3- 4 metry wysoka. Jeśli próbujecie rozgrzeszać swe sumienia (tak, Wy, polityczni notable, zwykli mieszkańcy Gryfina i okolic, bezrefleksyjni ekolodzy i miłośnicy przyrody), robiąc coś "dla klimatu i przyszłych pokoleń", bo tak trzeba, bo to teraz modne, to zastanówcie się najpierw czy droga ta wiedzie przez utworzenie Parku Narodowego. Chyba że cała ta gra idzie o Wasze dobre samopoczucie, to zgoda, zróbmy Park i dalej używajmy na kazdym kroku plastiku, palmy w piecach czym popadnie, jeździjmy z nudów autem do Szczecina na weekendowe zakupki. I czujmy się dobrze.
Chory pomysł z tym Parkiem Narodowym
Gryfino Zaczyna się cyrk pod tytułem zmienimy nazwę parku i oddamy władanie nim warszawce. A co z nami mieszkańcami jak zwykle nic nie mamy do powiedzenia bo kogo obchodzi głos ludzi najbardziej korzystających z tego miejsca jakim jest miedzyodrze i rzeki przyległe. Jak bedzie wyglądało korzystanie dla wędkarzy,rybaków i myśliwych,zapewne zakaz a co z osobami które mają swoją działalność gospodarczą i żyją z turystyki i wyporzyczalni sprzętu do pływania. Kogo w Warszawie to interesuje zrobią Park Narodowy i niech sobie zarasta a kanały zamulają się. Bedzie bez rzeglugi i bez życia. A druga strona tego medalu to lobby z za Odry zachodniej. Nie dajmy sobie narzucać czegoś co jest dla nas niekorzystne STANOWCZE NIE DLA PARKU NARODOWEGO
Mówią ze to szansa rozwoju dla Widuchowej - jaka szansa, do Parku żeby wejść to trzeba będzie pojechać do Gryfina to jedyne wejście od strony lądu i tak właśnie zrobią potencjalni turyści wyguglują i tam pojadą .A Widuchowa z racji tego ze będzie w otulinie, zamieni się w skansen - kamienice rozpadną się do końca ludzie przestaną inwestować i budować domy a place zabaw tak hucznie otwierane przez władze zardzewieją z braku dzieci . Ludzie znajdą lepsze miejsce do zamieszkania . Pozdrawiam Pana Wójta - nie dla Parku Narodowego
I to samo będzie z Marwicami, tam też będzie otulina - wyludnienie
Ma pan rację Panie Tadeuszu Park Narodowy na uciechy Niemców a otulina zrobi skansen z okolicznych miejscowości
Nie wójt funduje nam jeszcze spalarnie śmieci w Czarnówku
Śmieci mają dowozić przez Stekno lepszy dojazd z S3 pozdrawiam mieszkańców Stekna
Nie pozwólcie na cofanie się do epoki szczechy.
Panie Wójcie a inwestycje w nowe farmy wiatrowe - nie będzie bo otulina na takie inwestycje nie pozwoli i na inne temu podobne
Miejscowym wędkarzom nie pasuje park narodowy, bo spodziewają się, że będą kontrole na wodzie. Te gryfińskie koła PZW są tylko po to, aby prowadzić przystanie. 3/4 wędkarzy z tych kół nie łowi nigdzie indziej, niż na Odrze spółdzielni regalica, gdzie nie ma żadnych kontroli i jest wolna amerykanka, dziki zachód. Łowienie na nieregulaminowe zestawy, na za dużą ilość wędek, szarpanie, sprzedawanie ryb, łowienie niezgodnie z limitami i okresami ochronnymi to codzienność na tym obszarze. Doskonale widać to po przystaniach, gdzie każdy wie od kogo kupić rybkę, złowioną na wędkę, albo co gorsza - siatę. Banda kłusowników - podobnie jak rybacy ze spółdzielni. Dramat. Jako etyczny wędkarz, któremu na sercu leży dobro tych wód i widzę w nich potencjał na turystykę wędkarską jestem za utworzeniem PN i dobraniem się do dupy miejscowym wędkarzom i rybakom.
W sedno!!
Dokładnie ten sam pan poruszał się po parku Krajobrazowym, po zarośniętych kanałach, silnikiem spalinowym, co jest wyraźnie zabronione. W dupie miał ptaki, w dupie roślinność, ciał wszystko jak trza. Gdy tylko zobaczył mnie z aparatem wygasił silnik udając że będzie się odpychał ;) także w dupie ma przyrodę, tak długo jak kosz pełen ryb, a on prędzej na łowisku. Potem wydzierał mordę, że dobrze robi, że bez niego wsio zarośnie ;) także patrzmy poza czubek swojego nosa również (sam jestem wędkarzem i fotografem natury również)
Ekolomuna musi być zniszczona, dorożała musi odejść

Temat wraca jak bumerang od kilkunastu lat a oprócz pogaduszek i obietnic g..... jest robione. Pieniądze roztrwonione, jedni - drugich oskarżają i tak w kółko.
Brońmy naszego międzyodrza przed pseudo ekologami
Piszą na swojej stronie że mają zgodę wszystkich gmin na powstanie parku narodowego .kłamstwo.kłamstwo