W aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej opisujemy historię krwawego misterium, które miało miejsce w Baniach w 1498 r.
Tradycją w XV-wiecznych Baniach (a raczej Bahn) było coroczne organizowanie misteriów. Ich scenariusz był niezmieniany od lat. Przedstawienie było reżyserowane i odgrywane przez aktorów, którzy specjalizowali się w tego typu inscenizacjach. Tłum odegrał natomiast… tłum obserwatorów, pochodzących nie tylko z miasteczka. Bańskie misteria cieszyły się sporą renomą, przyciągając nawet dworską świtę ze Szczecina. W 1498 r. wśród widzów miał znajdować się sam książę Bogusław X.
Nie wiadomo, czy rzeczywiście tak było. Pewne jest natomiast, że przedstawienie pasyjne skończyło się tragicznie, bo śmiercią aktorów, którzy odgrywali role Jezusa, Marii i Longinusa. Sąd książęcy wydał wówczas wyrok: zakaz organizowania misteriów bańskich po wieczne czasy!
------------------------------------
Skoro zachowało się miejsce (a nawet eksponaty), czy możliwy byłby powrót do niegdysiejszej tradycji wielkanocnej? Czas leczy rany, a 528 lat wydaje się wystarczająco długim okresem na „odpokutowanie win minionych”. Okazuje się, że nie my pierwsi wpadliśmy na ten pomysł.
Dokładnie 80 lat temu Misterium Męki Pańskiej w Baniach planował reaktywować pierwszy proboszcz polskich Bań. Był nim ks. Michał Chrąchol, salezjanin, który w 1884 r. przyszedł na świat w Tuligłowach (arch. lwowska), a święcenia kapłańskie przyjął 1 lipca 1923 r. w Poznaniu.
- Chciał wskrzesić dawne tradycje i wystawi w Baniu misterium pasyjne, ale nie otrzymał na to zezwolenia od ówczesnego starostwa w Gryfinie, które w uzasadnieniu odmowy podało jako argument, że sądy książęce zakazały w roku 1498 misteriów pasyjnych w Baniu po wieczne czasy, a starostwo nie czuje się uprawomocnione do zmiany tych wyroków – czytamy w „Bańskich gawędach”.
Więcej w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze