Reklama

Prawdziwy hit w aktualnym wydaniu Gryfińskiej!

Gorąco polecamy Wam sięgnąć po aktualne wydanie Gazety Gryfińskiej. Publikujemy obszerne wspomnienia byłej kelnerki legendarnej kawiarni "Marzenka".

- Czasy były ciężkie, więc z powrotem poszłam do pracy. Miałam iść do „Gryfeny”, ale prezes Tessar stwierdził, że tam nie trzeba i tak wylądowałam w „Marzence” – tak zaczęła się sześcioletnia przygoda naszej bohaterki, Krystyny Mikolcz, z bodaj najbardziej rozpoznawalnym lokalem gastronomicznym Gryfina.

Z materiału dowiecie się, jaki lokal robił wówczas największą furorę w mieście, gdzie jadali "dewizowcy", jaki szlagier leciał z szafy grającej albo czy w Gryfinie w czasach PRL działały "mewki"...

Masa pikantnych ciekawostek okraszonych świetnymi zdjęciami z epoki! Polecamy aktualne wydanie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama