Jesienią znać o sobie dali też nietrzeźwi drogowcy. Zwycięstwo alkoholu i braku umiejętności, nad zdrowym rozsądkiem doprowadziły 23-letnią kierującą do bliskiego spotkania z przedstawicielem przydrożnej flory.
- Do wypadku doszło około godz. 5.00, niedaleko Stadionu Miejskiego w Chojnie. Jak informują służby: kierująca samochodem osobowym marki Audi A3 straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w drzewo – pisaliśmy w niedzielny poranek 14 września.
Wkrótce po tym poznaliśmy dalsze szczegóły. Okazało się, że za kierownicą siedziała 23-latka, która noc poprzedzającą wypadek być może spędziła na imprezie.
- Prowadząca pojazd marki Audi znajdowała się w stanie nietrzeźwości, tj. 0,80 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. To około dwa promile – mówił nam oficer prasowy gryfińskiej policji.
Niemal cały kryminalny splendor odebrany został kierującej podczas oględzin samochodu.
- Na miejscu zdarzenia znajdowały się dwie kobiety: 23-letnia kierująca oraz 23-letnia pasażerka. W trakcie czynności policjanci ustalili, że w momencie wypadku w pojeździe przebywał się jeszcze jeden pasażer, który oddalił się z miejsca zdarzenia – tłumaczy oficer prasowy Jakub Kuźmowicz.
Szybko udał ustalić się przyczyny jego ucieczki.
- W samochodzie znajdowały się środki odurzające, które porzucił. Mowa o amfetaminie o wadze ok. 1,1 grama. Oczywiście mężczyzna został zatrzymany – dopowiada rzecznik gryfińskiej policji.
Z wrodzonej empatii zapytaliśmy o stan zdrowia podróżujących „audiczką”. Mimo wjechania w drzewo i dachowania, nikt z opisywanej trójki nie odniósł poważniejszych obrażeń.
- Pomocy medycznej wymagały obie kobiety. Kierująca miała powierzchowny uraz głowy, pasażerka nie posiadała zaś widocznych obrażeń i dolegliwości. Po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych obie pacjentki zostały przewiezione do szpitala – informuje Natalia Dorochowicz z WSPR Szczecin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze