Reklama

Pani, która przyszła do nas z kalendarzem

Obecnie mieszka na Górnym Tarasie. Ze zdjęciem, które wykorzystaliśmy w naszym tegorocznym kalendarzu, zetknęła się w momencie jego publikacji, czyli na początku stycznia. Decyzja o złożeniu nam wizyty dojrzewała w niej aż do zeszłego wtorku 14 marca

Renata Pawełko zastała redakcję prawie pustą. Tuż po porannej naradzie większość zespołu udała się już w teren. Kiedy wyrwała mnie znad komputera, nie od razu zrozumiałem cel jej wizyty. Jednak po chwili było już jasne, że dzięki tym odwiedzinom przeszłość odsłoniła przed nami kolejną ze swych zapomnianych kart.

Fotografia, o której mowa (do zobaczenia w galerii poniżej), była jedną z dwóch, jakie wykorzystaliśmy przy opracowaniu kalendarza na 2017 r. Obydwie otrzymaliśmy dzięki uprzejmości kierownictwa gryfińskiej spółdzielni Społem. Przedstawiały powojenne Gryfino w latach, które my identyfikowaliśmy na mniej więcej 60., może 70. Nie było co do tego jasności, dlatego zrezygnowaliśmy z umieszczenia nań choćby przybliżonej daty, kiedy mogły zostać wykonane. Na pytanie, czy aby na pewno zna datę wykonania zdjęcia, nasz gość odpowiedział kategorycznie - tak. Jest na nim...

Reklama

Jeżeli chcecie dowiedzieć się, kto był na zdjęciu oraz jak potoczyła się ta historia, sięgnijcie po aktualne wydanie Gazety Gryfińskiej (wtorek, 21 marca).
Zapraszamy do lektury!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama