Andrzej Rosiński to rodowity gryfinianin z rocznika 1957. Pamięta więc miejsca i ludzi, po których dziś nie ma już śladów. Ze szczególną estymą, ale też nutką żalu wspomina budynek dawnego gryfińskiego kina, gdzie gospodarzył jego tata – Kazimierz. Żal wynika z faktu, iż w momencie wyburzenia obiektu, spełniał on wszystkie wymogi bezpieczeństwa i mógł służyć miastu jeszcze przez wiele lat
Artykuł znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej. Aktualnie przygotowujemy artykuł o wyburzeniu Domu Handlowego Radefelda i Ratusza Miejskiego.
Jesteśmy na etapie gromadzenia materiałów. Szukamy też osób, które były świadkami zburzenia tych pięknych obiektów. Jeśli znacie taką osobę, przekażcie jej naszą prośbę i skontaktujcie z naszą redakcją.
Byłoby wielką stratą nie spisać wspomnień dotyczących tak ważnych wydarzeń z historii naszego miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze