Za nami konkurs pchnięcia kula F33, w którym o medal walczyła Joanna Oleksiuk. Gryfinianka znalazła się tuż za podium
Rywalizacja kulomiotek odbyła się w deszczowych warunkach. 29-letnia paralekkoatletka z naszego miasta startowała jako ostatnia. Gdy wchodziła do koła, wiedziała więc jak wypały wszystkie jej rywalki.
A spisały się bardzo dobrze. Konkurs olimpijski stał na bardzo wysokim poziomie. Dość napisać, że zwyciężczyni, algierka Asmahane Boudjadar, wygrała z nowym rekordem olimpijskim (7,11 m).
Oleksiuk, która dysponuje rekordem życiowym 6,80 m., musiała wejść na najwyższy poziom. Druga w klasyfikacji Chinka pchnęła bowiem kulę na odległość 6,95 m., zaś trzecia - Fouzia El Kassioui z Maroka - 6,72 m.
Niestety Polka nie była w aż tak dobrej dyspozycji, jak jej rywalki. Zajęła piąte miejsce z wynikiem 6,40 metra, który osiągnęła w pierwszej próbie. Pozostałe były dużo słabsze.
Ostatecznie jednak gryfinianka została sklasyfikowana na czwartej pozycji.
- Już po zakończeniu konkursu wszystkie próby Chinki Qian Zao, która w rywalizacji zajęła drugie miejsce, zostały anulowane - poinformował portal niepełnosprawni.pl oraz Polski Komitet Paraolimpijski.
W tej sytuacji, na najniższym stopniu podium stanie Australijska Strong (6,63 m.).
- Wracam bez medalu ale i tak czuję się wygrana. Z chorobą, która chciała mnie powstrzymać. Po operacji nie chciały mi się kości zrastać, miałam po pięć śrub, blachy... Ale walczyłam i jestem tu. Kocham każdy dzień który przeżyłam i wszystkie spotkane osoby, które dały mi szansę! - powiedziała Oleksiuk w rozmowie z Michałem Polem, dziennikarzem Kanału Sportowego i ambasadorem polskiej reprezentacji paraolimpijskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze