Na niedzielę polecamy wywiad z młodą i zdolną szachistką z Gryfina, która została powołana do reprezentacji juniorów U-12 województwa zachodniopomorskiego
Powołanie do kadry województwa to tylko prestiż, czy niesie za sobą dodatkowe korzyści. Na przykład stypendium sportowe?
Liwia Babińska: W roku pandemii, to głównie prestiż i wielka duma dla mnie jaki i dla klubu.
I dla rodziców.
- To prawda. Rodzice bardzo mnie wspierają w moich zainteresowaniach i sportowej drodze.
Zdarza ci się siadać z nimi do partyjki, przy szachownicy?
- Czasami gram z tatą. To właśnie on nauczył mnie podstawowych ruchów i zapisał na zajęcia do UKS Białego Piona.
Jakiś czas temu na waszej stornie klubowej pojawiła się informacja, że w turnieju wystąpiłaś nie tylko ty, ale również twój tata.
- Tata jest entuzjastą tej gry. Od najmłodszych lat grał w szachy. Nie turniejowo, lecz rekreacyjnie. Cały czas to lubi. Gdy tata jedzie ze mną na turniej, gramy by ulepszyć jego grę, skupiając się głównie na analizie błędów.
Kto z was częściej wygrywa?
- Jak byłam młodsza grywaliśmy codziennie. Przegrywałam, bo tata nigdy nie podkładał partii. Ale dzięki temu pamiętam doskonale moją pierwszą wygraną partię i tłumaczenie taty, że nie był dostatecznie skupiony.
Cała rozmowa znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze