Reklama

Od sędziego piłkarskiego do piłki ręcznej. Historia Arka Augustyniaka

Piłkarze ręczni KPR Gryfino przygotowują się do rundy rewanżowej. Dla Arkadiusza Augustyniaka to dziesiąty sezon w roli pierwszego trenera gryfińskiego zespołu. Ze szczypiorniakiem jest jednak związany znacznie dłużej, o czym opowiada w ramach kolejnej części cyklu „Historia gryfińskiej piłki ręcznej”

Moja przygoda z ręczną zaczęła się już w dzieciństwie. Miłość do szczypiorniaka zaszczepił we mnie Marian Świst, który razem ze swoją żoną pracowali w Baniach jako nauczyciele wychowania fizycznego.

W kontekście historii lokalnego sportu, jest to bardzo ważna postać, choć obecnie nieco zapomniana. Tymczasem praca pana Śwista miała znaczący wpływ dla początków piłki ręcznej w Gryfinie. Gdy Wiesław Górny tworzył drużynę w dzisiejszym Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Gryfinie, w głównej mierze bazował na chłopakach z gminy Banie.

Reklama

Zespół trenera Mariana Śwista zajął wtedy trzecie miejsce w Mistrzostwach Województwa Szkół Podstawowych. Górny był na tych zawodach, ściągając kilku graczy z Bań do szkoły przy ul. Łużyckiej i drużyny Hermesa Gryfino. Z ręki Mariana Śwista wyszli m.in. Marek Bieniewicz, czy Kazimierz Pawłowski (obecny kierownik KPR).

Wyszedłem również ja. Marina Świst nie tylko nauczył mnie podstaw piłki ręcznej, ale też zaszczepił miłość do tego sportu. Gdyby nie on, kto wie jak wyglądałoby moje życie?

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama