- Bardzo gorąco proszę o wsparcie - apeluje mama Bartka Miecznikowskiego. 32-latka, który stracił życie za murami Zakładu Karnego w Czarnem. Poniżej prezentujemy list od jego rodziny
Pomóż nam ustalić prawdę o śmierci Bartka w zakładzie karnym
Z ogromnym bólem i niedowierzaniem piszemy te słowa. Nasz ukochany Bartek zmarł w zakładzie karnym w niewyjaśnionych okolicznościach, po interwencji funkcjonariuszy służby więziennej.
Do dziś nie wiemy, jak dokładnie doszło do tej tragedii. Nie otrzymaliśmy jasnych odpowiedzi, a w naszych sercach pozostały pytania, na które musimy znaleźć prawdę.
Nie szukamy zemsty szukamy sprawiedliwości i prawdy. Bartek był dla nas kimś wyjątkowym. Zasługuje na to, by jego śmierć została rzetelnie wyjaśniona, a my byśmy mogli spojrzeć sobie w oczy, wiedząc, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy.
Dlaczego prosimy o wsparcie. Aby poznać prawdę, potrzebujemy pomocy niezależnych biegłych sądowych i specjalistycznych ekspertyz. Tylko niezależne opinie mogą rzucić światło na to, co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia.
Zebrane środki zostaną przeznaczone wyłącznie na:
- ekspertyzy i opinie biegłych sądowych,
- badania medyczne i techniczne niezbędne w postępowaniu,
- koszty administracyjne związane z dochodzeniem prawdy.
- pamięć i sprawiedliwość
Nie możemy już przywrócić Bartka do życia, ale możemy zrobić wszystko, by jego śmierć nie została zapomniana. Chcemy, by prawda ujrzała światło dzienne dla niego, dla nas i dla wszystkich, którzy wierzą, że każde życie ma wartość.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo ma dla nas ogromne znaczenie. Z całego serca dziękujemy za Wasze wsparcie, empatię i obecność.
Rodzina Bartka (zbiórkę wspomóc można: TUTAJ.)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze