Reklama

Jutro pogrzeb ks. Roberta. Wspominamy życie zmarłego proboszcza

- Był bardzo dobrym kapłanem. Księdzem-patriotą i wielkim społecznikiem – pisali w pożegnaniu nie tylko parafianie z Lubicza. W sobotę 14 lutego do Domu Pana odszedł ks. kanonik Robert Gołębiowski. Jego ostatnia ziemska droga odbędzie się w czwartek 19 lutego

Przyszedł na świat 2 kwietnia 1962 r. Dzieciństwo i młodość spędził na szczecińskim Pogodnie. W rodzinnym mieście ukończył także Seminarium Duchowe. Święcenia kapłańskie przyjął 26 czerwca 1988 r. z rąk ówczesnego biskupa szczecińsko-kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego.

Proboszczem został w wieku 38 lat i w dwunastą rocznicę święceń. 25 sierpnia 2000 r. objął bowiem Parafię pw. św. Judy Tadeusza w Lubiczu. Niewielka wieś w gm. Widuchowa okazała się „jego miejscem na ziemi”. Spędził w niej bowiem ponad 25 lat.

Reklama

-----------------------------------

Jego życiową pasją było dziennikarstwo. Założył i jako wieloletni redaktor naczelny prowadził Radio PLUS Gryfice. Ponadto był związanym z rozgłośnią Na Fali oraz tygodnikiem „Niedziela”, w którym od 35 lat współredagował wkładkę Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej pt. „Kościół nad Odrą i Bałtykiem”.

Mimo dojrzałego wieku był nowoczesnym kapłanem, zauważalnym w mediach społecznościowych. Komentował, dyskutował, niejednokrotnie wdawał się w krytyczną polemikę. Nawet wobec Pogoni Szczecin, której – jako chłopak z Pogodna - mocno kibicował już od młodzieńczych lat.

Reklama

To mało znany wątek, ale ks. Gołębiowski sam także grał w piłkę.

-----------------------------------

Ostatnie dni ks. Gołębiowski spędził w gryfińskim szpitalu.

- W poniedziałek 9 lutego źle się poczuł. Trafił na SOR, ale wtedy jeszcze nie chciał zostać w szpitalu. Wrócił do Lubicza i w środę odprawił mszę świętą. Powiedział, że czuł się źle i chciał odpocząć w czwartek, nie odprawiając w tym dniu Mszy Św., którą wcześniej zaplanował. Następnego dnia zabrało go pogotowie do szpitala – opowiada Agnieszka Konstaciak.

Reklama

Pełne wspomnienie znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej (strony 14-15). Kupisz ją również TUTAJ.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/02/2026 18:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama