Przed Bożym Narodzeniem zmarła jedna z najstarszych mieszkanek gminy Banie. Maria Chmielnicka miała 92 lata. Większość życia spędziła właśnie w miasteczku nad Tywą
W regionie zamieszkała dwa lata po zakończeniu wojny.
- W kwietniu 1947 roku zdecydowaliśmy się na wyjazd do miejscowości w której zamieszkały trzy siostry mojej mamy. Do Bani dotarliśmy pociągiem w dniu 26 kwietnia 1947 r. Był to słoneczny, pogodny dzień. Na stacje w miasteczku przybyli chyba wszyscy członkowie rodziny, którzy tutaj osiedli po zakończeniu II wojny światowej. Oczekiwało na nas kilka wozów drewnianych zaprzężonych w konie. Gdy spojrzałam na Banie z wysokości stacji kolejowej, zwróciłam uwagę na charakterystyczne położenie miasteczka w głębokim dole. Dzisiejsza ulica Targowa od miejsca gdzie kończy się jezioro do młyna na Tywie była gęsto zabudowana domami. Kilka z nich przetrwało po drugiej stronie skweru z fontanną. Zamieszkaliśmy w budynku mieszkalnym na ulicy Osadniczej – opowiadała w rozmowie z Andrzejem Krywalewiczem.
Pełne wspomnienie znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze