Tenis stołowy dołączył właśnie do rodziny KSE. Kierownikiem sekcji został Zbigniew Świerczek, z którym porozmawialiśmy o najbliższych planach drużyny. Na razie klub musi poradzić sobie z problemami infrastrukturalnymi
Zbyszek jest postacią znaną w gryfińskim środowisku. Przed kilkoma laty objął kierownictwo sekcji w LKS Piast Gryfino. Wspólnie z innymi działaczami i zawodnikami sprawił, że nasze miasto wróciło na wojewódzką mapę tenisa stołowego.
Spontaniczne granie w salce przy ul. 1 Maja najpierw przerodziło się w wewnątrzklubowo, całoroczne rozgrywki, a następnie w rywalizację z zawodnikami z innych miast. Przed rokiem LKS Piast dołączył do seniorskiej 5.ligi. Wygrał ją pewnie, lecz ostatecznie nie wywalczył awansu.
- Nie było bezpośredniego awansu. Musieliśmy zagrać baraż z mistrzem innej 5.ligi. Zabrakło nam doświadczenia mentalnego i technicznego. Rywal ze Świdwina wystawił zawodników z 2-ligową przeszłością. Przegraliśmy 3:4 i zostajemy w 5.lidze – mówił nam w maju Marcin Mysiak.
W opisywanym momencie w klubie nie było już Zbigniewa Świerczka. Na początku rundy rewanżowej doszło do scysji między ówczesnym kierownikiem a grupą graczy. W efekcie doprowadzono do zmiany władzy.
- Zrezygnowałem z funkcji kierownika. Zdałem sprzęt, wszystkie materiały oraz rozliczenia – mówił Świerczek, wspólnie z którym z gry w Piaście zrezygnował drugi czołowy zawodnik, Paweł Szymański.
Obaj są czołowymi postaciami sekcji, która powstała właśnie w ramach gryfińskiego Energetyka.
Więcej przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze