Pytanie zawarte w tytule zadają sobie wszyscy, którzy śledzą sprawę śmierci Marka. Zwłaszcza, że niepokoją ich informacje napływające ostatnio z dalekiego Podkarpacia
Dwa tygodnie temu ponownie napisaliśmy artykuł, który zbulwersował opinię publiczną. Jak bowiem poinformował nas rzecznik prasowy prokuratury rzeszowskiej, Andrzej L., a więc oskarżony o śmiertelne pobicie Marka Gwiazdy, wpłacił pół miliona poręczenia majątkowego i opuścił areszt śledczy. Oczywiście nałożone zostały na niego obostrzenia, w tym zakaz kontaktowania się z Eweliną G. (czyli oskarżoną w sprawie żoną zmarłego, która również wyszła na wolność za kaucją), ale jak zauważyli czytelnicy, jeśli ktoś wpłaca 500 tys. zł., to posiada na tyle dużo środków, by… Nie kończymy zdania, żeby nie zostać później posądzonymi o profetyzm.
Artykuł opublikowaliśmy również na portalu gryfińska.pl, a następnie umieściliśmy link na kilku grupach i stronach związanych z Ropczycami. To miejscowość w województwie podkarpackim, gdzie życie stracił 41-letni gryfinianin i gdzie mieszkają osoby zamieszane w jego tragiczną śmierć. Otrzymaliśmy stamtąd wiele sygnałów sympatii oraz informacji, o tym „co mówi ulica”. Ze względu na brak możliwości weryfikacji, nie publikujemy ich. To zbyt delikatna kwestia, a nam nie zależy na taniej sensacji. Wspominamy o tym jednak, gdyż zarówno czytelnicy z Gryfina, jak i z Podkarpacie zastanawiają się nad jedną kwestią: „dlaczego to wszystko trwa tak długo?!”
Nas również nurtuje to pytanie. Odkąd jesteśmy w kontakcie z rzecznikiem prokuratury, a pierwszy raz kontaktowaliśmy się w lutym 2022 r., za każdym razem słyszymy niemal identyczną formułkę: „Na obecnym etapie postępowania w dalszym ciągu oczekuje się na uzyskanie opinii biegłego z zakresu z zakresu kryminalistycznych badań komputerowych oraz opinii psychiatrycznej. Po uzupełnieniu materiału dowodowego ww. zakresie oraz w zależności od zawartych w opiniach wniosków będzie można podjąć dalsze czynności procesowe mające na celu merytoryczne zakończenie niniejszego postępowania, w tym tutejsza prokuratura nie wyklucza, iż przedstawione podejrzanym zarzuty mogą ulec zmianie”. To samo padło zresztą 20 marca.
- Z czego wynika tak długi czas oczekiwania na opinię biegłych? — zapytaliśmy w minionym tygodniu.
- Uprzejmie informuje, iż w przedmiotowym śledztwie dopuszczono dowody z opiniib iegłych kilku specjalności, a biegli wydają opinie w możliwie najszybszym terminie.J ednakże, z uwagi na dużą ilość zleconych do opracowywania opinii biegłym sądowym,d eterminuje to konieczność oczekiwania na ich sporządzenie we wskazanych, czasamik ilkumiesięcznych, terminach — odpisał Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Oznacza to, że trudno określić, kiedy rozpocznie się proces. Rodzina zmarłego mówi jednak o końcówce kwietnia, bądź początku maja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze