Temat Targowiska Miejskiego w Gryfinie regularnie pojawia się w przestrzeni publicznej, niestety zazwyczaj, tylko przed wyborami. Kilku kupców, zapytało nas ostatnio o swoją przyszłość, postanowiliśmy więc dowiedzieć się w magistracie, czy temat ich przenosin do nowej lokalizacji jest aktualny
- Targowisko miejskie musi mieć zupełnie nowy wymiar. Pamiętamy o naszych obietnicach i cały czas w tym kierunku pracujemy – to słowa obecnego burmistrza przed wyborami w 2018 roku.
Nie tylko Mieczysław Sawaryn deklarował pracę nad tym miejscem. Od 2010 roku, a więc jeszcze za rządów poprzedniego burmistrza (H. Piłata), władze głośno mówiły o przenosinach targowiska. Najczęściej wskazywano wówczas ul. Rapackiego, ale przeszkodą dla tej lokalizacji była własność wskazanych gruntów, które w większości należały do podmiotów prywatnych.
W 2021 roku w wywiadzie na naszych łamach Mieczysław Sawaryn mówił o nowym miejscu, chociaż w bliskim sąsiedztwie ul. Rapackiego. Wtedy też opracowywano nowe studium, okazja do zmian była więc dobra.
Jak obecnie wygląda sytuacja w tej sprawie? Wróciliśmy do tematu na łamach obecnego numeru Gazety Gryfińskiej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co z targowiskiem.....Deweloper z urzędu sprzeda.
Pomyśleć tak - i nie chcieć? o hańbo! o wstydzie!
W normalnych miastach to rynek/targowisko/flomark jest w centrum miasta. Ale skoro mamy nienormalne władze to rynek powinien być gdzieś na wsi?

Co z targowiskiem.....Deweloper z urzędu sprzeda.
Pomyśleć tak - i nie chcieć? o hańbo! o wstydzie!
W normalnych miastach to rynek/targowisko/flomark jest w centrum miasta. Ale skoro mamy nienormalne władze to rynek powinien być gdzieś na wsi?