Chociaż ma dopiero 3,5 roku już teraz wsiada na elektryczny motorek i ściga się ze starszymi dziećmi. „Widać, że rwie się do tego sportu”, mówi tata Bartka Horczaka. Kto wie, czy za kilkanaście lat ziemia gryfińska nie będzie mogła pochwalić się czołowym polskim żużlowcem?
Mikołajkowy Piknik Miniżużlowy w Stanowicach (woj. lubuskie) odbył się po raz trzydziesty, ściągając miłośników dwóch kółek nie tylko z najbliższego regionu.
- Dzisiaj mamy około 50 zawodników. Nigdy tylu nie było. Zawodnicy są z Rybnika, Rędziny koło Częstochowy, Opola, Ostrowa, Leszna, Zielonej Góry a także z Niemiec. Jedziemy w kilku klasach: miniżużlowa rozgrywana na rowerkach elektrycznych, biegi w klasach 50 cc, dwa razy po 13 biegów w klasie 85/140 cc, a także wyścigi Pitbike – mówił przed startem organizator, w rozmowie z dziennikarzem egorzowska.pl.
Relację, którą zamieścił wspomniany portal, zdominował wątek dotyczący mieszkańców naszego miasta.
- Wiekowo wszystkich pobił trzyipółletni Bartek Horczak, który z rodzicami przyjechał z Gryfina. „Kochamy żużel, kochamy motocross, kupiliśmy mu rowerek elektryczny i widać, że on rwie się bardzo do tego sportu. Tu jesteśmy pierwszy raz, ale impreza naprawdę super”, mówił tata młodego zawodnika – czytamy w podsumowaniu grudniowych zawodów.
Już po świętach sami odezwaliśmy się do Horczaków.
Cały artykuł znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze