Reklama

Andrzej Suszek przeszedł na emeryturę i wspomina działalność swojego lokalu

Andrzej Suszek to ikona gryfińskich barmanów. Zaczynał swoją pracę w tej branży od Antałka, później prowadził lokal przy ul. Sienkiewicza w Gryfinie, a w 2003 r. otworzył własny pub przy ul. Szczecińskiej. Właśnie odszedł na emeryturę, zamykając pewien etap w życiu rozrywkowym naszego miasta. Z tej okazji wysłuchaliśmy pana Andrzeja, skupiając się na ostatnich siedemnastu latach jego działalności, czyli funkcjonowania miejsca oficjalnie nazwanego „Pub Galeria Wrota do Sławy”, ale w praktyce określanego mianem „U Suszka”

Pomysł na nowe miejsce
Przed 2003 r. prowadziłem pijalnię piwa na Górnym Tarasie. Szukałem jednak nowego miejsca. Mój przyjaciel Krzysiu Hładki podpowiedział mi, że dobrym miejscem byłby budynek przy ul. Szczecińskiej. Na początku podchodziłem do tej lokalizacji sceptycznie, bo kojarzyło mi się ono z butami, wcześniej, jak wiadomo, był tam sklep obuwniczy. Ale gdy obejrzałem je wraz z właścicielem lokalu Tadziem Nowickim, oczami wyobraźni widziałem już swój bar w tym miejscu. Wrażenie na mnie zrobiło również duże zaplecze. Zdecydowałem się. To był nowy epizod w moim życiu. Całkiem miły.

 

Reklama

Otwarte granice
Sam prowadziłeś pub, gdy Polska weszła do Schengen, a młodzi zaczęli lawinowo emigrować za pracą. Co chwila wyjeżdżały kolejne osoby z naszego miasta, a życie w lokalach rozrywkowych, których przecież było wiele, momentalnie zaczęło zanikać. Oczywiście nie wyjechali wszyscy, ale nie skłamię, jeśli powiem, że większość. To byli młodzi, fantastyczni ludzie, do dziś żałuję, że musieli opuścić nasze miasto, bo wielu z nich już nie wróciło. Puby i bary zaczęły się zamykać. Trzeba było wykazać się kreatywnością, aby przetrwać na rynku. Stąd pomysły organizowania różnego typu imprez w moim lokalu.

 

Reklama

Muzyka
Od samego początku duchem muzycznym mojego lokalu był Andrzej Lizurej, który robił np. z Piotrkiem Patafilem wieczory z karaoke. To przyciągało ludzi. Później były koncerty z mocniejszym graniem, które organizował Kuba Stankiewicz. Co tydzień były koncerty i to przez cały miesiąc. Ludzi było masę i zawsze był spokój. Nigdy nie miałem problemów z zachowaniem porządku.

 

- Pub Galeria Wrota do Sławy. Skąd ta nazwa?

- Początki.

- Suszek charytatywnie.

- Dom kultury

- Włóczykij.

- Otwarte granice.

- Piwo i jeszcze raz… piwo.

Reklama

- Kulinaria.

- Stolik dla zarządu.

- Spowiedź u barmana.

- Młody duchem.

- Przyszłość Andrzeja Suszka.

- Co dalej z pubem?

O tym przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej, w której materiał z Andrzejem Suszkiem zajmuje aż 2 strony.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama