- Odpłynął w swój ostatni wieczny rejs mój ukochany tata, Stanisław Dyrcz. Życie naszej rodziny nie będzie już takie samo… Będziemy bardzo tęsknić i czekać na spotkanie, gdzieś, kiedyś w odległym porcie… - napisała Anna Nawrocka, żegnając swojego tatę. Wielkiego miłośnika morza, człowieka orkiestrę, który miał wiele pomysłów i czerpał z życia pełnymi garściami
Stanisław Dyrcz przyszedł na świat 19 kwietnia 1952 roku w Szczecinie. Początkowo uczęszczał do malutkiej szkoły w Pniewie, następnie był uczniem Szkoły Podstawowej nr 1 oraz I Liceum Ogólnokształcącego w Gryfinie.
- Już w szkole średniej Stanisław wraz z kolegami założyli zespół muzyczny, w którym grał na gitarze. Wspominał te czasy z wielkim sentymentem, mawiając, że grał w zespole „Trzmiele -Staszek Dyrcz i przyjaciele” – wspominają jego bliscy.
Po maturze zdecydował się na naukę w Wyższej Szkole Marynarki Wojennej w Gdyni.
- Podobną drogą podążyli jego dwaj młodsi bracia Czesław i Andrzej. Śp. Stanisław Dyrcz służył w Marynarce Wojennej. Był dowódcą działu broni podwodnej i zastępcą dowódcy okrętu podwodnego ORP BIELIK. Następnie został zaś zastępcą dowódcy okrętu hydrograficznego ORP HEWELIUSZ.
Całe wspomnienie znajduje się w akualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze