Stanisław Miller to człowiek pozytywnie zakręcony na punkcie świątecznych iluminacji. Od 12 lat ozdabia swoją posesję kolorowymi lampkami. W tym roku zawiesił ponad 50 tysięcy diod, ustanawiając kolejny rekord
W tym roku pan Stanisław powiesił ponad 50 tysięcy lampek! O trzy tysiące więcej niż rok temu!
- Ludzie przyjeżdżają z różnych regionów, by podziwiać proponowane przeze mnie świetlne iluminacje - mówi S. Miller.
Pan Stanisław zazwyczaj włącza lampki około godziny 16.30, a święcą do godziny 22.30. Wyłącza je na noc, nie ze względu na oszczędności, bo jak mówi dużych rachunków za prąd wcale nie płaci.
Cały artykuł na ten temat w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze