Trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie nieuregulowanych płatności, do jakich dochodziło w Iskrze Banie. W ubiegłym tygodniu wójt gminy wysłał w tej sprawie pismo do klubu
Przed dwoma tygodniami Arkadiusz Augustyniak szeroko opowiedział o nieprawidłowościach, do których na początku roku doszło w Iskrze.
- Okazało się, że na klubowym koncie jest nieco ponad 400 złotych. Wywołało to moje zdziwienie, bo na początku roku Gmina Banie przelała klubowi 50 tysięcy zł. Niedługo po tym wybuchła pandemia koronawirusa, nie odbywały się żadne rozgrywki, ani treningi. Tymczasem pod koniec maja Iskra nie dysponowała praktycznie żadnymi środkami. Wiele transakcji było bardzo dziwnych. Wyglądały jak prywatne zakupy prezesa, który powiedział, że najwidoczniej, dokonując płatności, pomylił karty – opowiadał wójt gminy Banie, dodając, że w jego gabinecie stawili się przedstawiciele ŻW, którzy zabezpieczyli materiał dowodowy w sprawie.
Jako post scriptum do wywiadu, w ubiegłym tygodniu wysłał nam dodatkową wiadomość.
- Gmina przekazała do Iskry urzędowe pismo w powyższej sprawie. W związku z prowadzonym postępowaniem w stosunku do byłego prezesa klubu, zarząd Iskry, w ciągu siedmiu dni, może zapoznać się z aktami spraw, by uzyskać wyjaśnienia. Działacze mogą też złożyć oświadczenia i ewentualne zastrzeżenia – poinformował A. Augustyniak.
Zarząd klubu nie skorzystał jednak z wymienionych możliwości.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze