Przed dwoma tygodniami wróciliśmy do tematu Gali Sportu, która okazała się dowodem na brak polityki gminy w temacie finansowania lokalnych stowarzyszeń kultury fizycznej i utalentowanych zawodników. Na początku lipca władze lokalne dołożyły kolejną cegiełkę potwierdzającą naszą tezę o konieczności stworzenia nowego systemu wspierania gryfińskiego sportu
Julia Sanecka jest zawodniczką Delfa Gryfino, Mistrzynią Polski Młodziczek, oraz członkinią kadry narodowej juniorek młodszych. W ubiegłym tygodniu uczestniczyła w Mistrzostwach Europy w swojej kategorii wiekowej, wywalczając na Litwie 38 pozycję.
Start w zawodach poprzedziły przygotowania, w których poza samą zawodniczką partycypował Polski Związek Triathlonowy oraz gmina Gryfino. Wiceburmistrz Paweł Nikitiński, na wniosek prezesa Delfa Gryfino Moniki Saneckiej, będącej zarazem mamą zawodniczki, przeznaczyły 16-latce dziesięć tysięcy złotych na zakup pianki pływackiej (2100 zł), torby na przewóz roweru (1900 zł), bagażnika do przewozu roweru (900 zł), uchwytów do przewozów kół (520 zł), zegara pływackiego (1950 zł), zegarka POLAR V800 HR (1420 zł), a także wyżywienia (2000 zł) i transportu (600 zł).
Sanecka nie jest jedyną Mistrzynią Polski z naszego miasta. Z grupy czterech aktualnych czempionów tylko ona może jednak liczyć na dodatkowe, indywidualne dotacje. Przyznanie przed kilkoma dniami dziesięciu tysięcy złotych nie jest pierwszym tego typu wsparciem dla 16-latki. Podopieczna trenera Marka Saneckiego, a zarazem jego córka, w przeszłości otrzymała od miasta specjalistyczny rower, którego koszt również wyniósł 10 tys. zł.
Rok później, w krytycznej sytuacji, podobnej pomocy odmówiono kolarzowi Kacprowi Żygadło. Jak opowiadał na naszych łamach trener Grzegorz Korczyński, w wyniku wypadku (zawodnika na treningu potrącił samochód), na kilka dni przed Mistrzostwami Polski jego podopieczny nie posiadał roweru startowego.
- Nie mam entuzjazmu do rozmawiania o wsparciu sekcji, przez pryzmat jednego zawodnika, nawet o największym potencjale. Jestem zobowiązany dbać o wszystkie kluby i wszystkich zawodników - w styczniu skomentował sytuację na naszych łamach wiceburmistrz Paweł Nikitiński.
W rozmowie z naszą gazetą zaznacza on, że przyznawanie tzw. małych grantów jest uzależnione od mobilności sportowych działaczy, gdyż jak wiadomo, bez akcji nie ma reakcji. Szczególną sprawność w tego typu działaniach wykazuje trener Marek Sanecki.
Opisywania dotacja w wysokości 10 tys. złotych nie jest bowiem pierwszą bonifikatą, jaką na przestrzeni kilku miesięcy otrzymał Delf Gryfino, bądź osoby blisko z nim związane. W grudniu 2016 roku, w ramach wspierania i upowszechniania kultury fizycznej, klub zajmujący się triathlonem uzyskał 10 tys. złotych na przeprowadzenie badań diagnostycznych i dokonanie oceny postawy ciała zawodników. Zgodnie z opisem zawartym we wniosku, polegały one na przepłynięciu różnymi stylami kilku dystansów na basenie oraz wykonaniu ćwiczeń na siłowni.
- Robimy identyczne badania okresowo od wielu lat, bez dodatkowej dotacji z miasta – usłyszeliśmy od trenerów w dwóch lokalnych klubach. Czy Delf może liczyć na wyjątkowe traktowanie władzy?
Mały grant dla Julii Saneckiej (czerwiec 2017 r.)
Mały grant na badania dla Delfa (grudzień 2016 r.)
Więcej na ten temat można przeczytać w dzisiejszym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze