- Szkoda, że nasz awans wypadł właśnie w takich okolicznościach, z pomocą COVID-u, ale nic nie możemy na to poradzić – mówi Tomasz Dobrowolski, grający wiceprezes Ogniwa Babinek. Jego klub w nowym sezonie zagra w klasie okręgowej, gdzie jego rywalami będzie sześć ekip z powiatu gryfińskiego!
Czujecie w ogóle to, że niedługo znów zagracie w okręgówce?
- Sukces lepiej smakowałby, gdyby został w stu procentach wywalczony na boisku, ale nie ma co narzekać. Jesienią byliśmy najlepszym zespołem w lidze. Udało się to nam mimo problemów przed sezonem.
W zasadzie los oddał wam, to co zabrał kilka miesięcy temu.
- Dokładnie! Mieliśmy grać w klasie okręgowej, ale z powodu problemów kadrowych wycofaliśmy się. Zbliżała się inauguracja A-klasy, a my nie mieliśmy skompletowanego składu. To były trudne chwile, które udało się przezwyciężyć. Patrząc na naszą sytuację sprzed kilku miesięcy, zajęcie pierwszego miejsca w A-klasie jest naszym ogromnym sukcesem. W krótkim czasie udało się zrobić coś fajnego.
Nie bez powodu rezygnowaliście z gry w klasie okręgowej. Nie obawiacie się, że w związku z trwającą przerwą wasze problemy kadrowe nie wrócą?
- Nie sądzę, by wróciły. Wszyscy zawodnicy, którzy u nas grali zapowiedzieli, że zostają.
Cała rozmowa znajduje sie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze