W opozycji do nieurodzaju owoców, o którym pisaliśmy niedawno obszernie na naszych łamach, dziś prezentujemy wybitnie wyrośnięte owoce niepozornej jabłonki
Ligole pana Stanisława Milera z Żabnicy w tym roku obrodziły wyjątkowo. Największe jabłko waży 750 gramów, a jego średnica liczy 12 cm! Na sporej, budzącej respekt, przestrzeni bardzo zadbanego ogrodu pana Stanisława to jednak nie jedyne giganty, które przyszło nam podziwiać. Cała posesja dosłownie usłana jest dorodnymi dyniami, w imponującej liczbie kilkudziesięciu sztuk. Nad nimi zaś górują rozłożyste hortensje różnych odmian, a także piękne, wielkie kanny (zwane paciorecznikami). Tak bajecznych, wysokich i rozłożystych kwiatów próżno szukać gdzie indziej w okolicy. O ile fenomenu ogromnych ligoli nie da się racjonalnie wytłumaczyć, o tyle dowiedzieliśmy się, czemu swą niezwykłą urodę zawdzięczają kwiaty. Sukces został osiągnięty poprzez odpowiednie, ale co istotne – naturalne – nawożenie. Składników nawozu zdradzać jednak nie będziemy.
bg
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze