Przeszczep szpiku, któremu 6 października poddał się Maksymilian, przyjął się. Chłopiec nadal przebywa w szpitalu, jednak jego stan z dnia na dzień poprawia się. Święta prawdopodobnie spędzi już w domu z rodziną
Zabieg przeprowadzono w Przylądku Nadziei we Wrocławiu. Maksymilian Matławski cały czas przebywa w szpitalu, jednak jego stan poprawia się.
- Jak na to, co przeszedł, jego stan jest bardzo dobry – mówi Ewa Chludzińska-Lewczuk, ze Stowarzyszenia Jestem i Pomagam.
Maks w szybkim tempie wraca do zdrowia. Zaczął już przyjmować doustnie pokarmy i przestał tracić na wadze. Obecnie przebywa na oddziale półotwartym. Jeżeli nie wystąpi żadna infekcja, możliwe, że już niedługo Maksymilian wyjdzie ze szpitala.
- Święta prawdopodobnie spędzi już w domu – informuje prezes stowarzyszenia. – Jest optymistycznie nastawiony, pozdrawia i wszystkim bardzo dziękuje za pomoc - dodaje.
Jak zapewnia Ewa Chludzińska-Lewczuk, wolontariusze stowarzyszenia cały czas są z rodziną i będą z nimi, dopóki będzie to niezbędne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze