Reklama

Różne problemy, jedna miejscowość

Nowe Czarnowo to wyjątkowa wieś, położona w dwóch miejscach, które oddziela m.in. droga krajowa. Mieszka tam ponad 700 osób, z czego duża część to dzieci. Z myślą o nich w tym roku zostanie oddany do użytku plac rekreacyjno-sportowy

Charakterystyczną cechą tej miejscowości jest fakt, że mieszkańcy obydwu jej części mają bliżej do Krajnika, niż do siebie nawzajem. Dzieli ich droga krajowa, las, tory, ale i problemy. Jedna część to domki jednorodzinne, druga to bloki i zakłady przemysłowe.

- Zawsze mówię, że jestem sołtysem dwóch miejscowości – śmieje się Urszula Czapiewska, sołtys Nowego Czarnowa.

Jak mówi sołtys, w poprzednich latach udało się „wywalczyć” od GDDKiA wykonanie chodnika, oświetlenia, oraz przejścia dla pieszych do przystanku, znajdującego się przy drodze krajowej. Jest to niebezpieczne miejsce, w którym dochodziło do wielu wypadków, często ze skutkiem śmiertelnym. Teraz sołtys stara się, aby tego typu prace zostały wykonane na drodze w kierunku Pniewa, gdzie również jest przystanek, ale aby do niego dojść trzeba iść po drodze. Mieszkańcy drugiej części, znajdującej się przy elektrowni mają żal do sołtys, że w poprzedniej kadencji nie były u nich wykonywane żadne inwestycje.

Reklama

- Było to spowodowane tym, że jedyny teren na jakim moglibyśmy cokolwiek zrobić to ten po byłym sanatorium. Do tej pory nie było szans na inwestycje na tym terenie, gdyż w poprzednich latach był oddany w dzierżawę  – tłumaczy Urszula Czapiewska.

Nadzieje dało spotkanie z władzami gminy, na którym została przedstawiona koncepcja planu zagospodarowania tego terenu. Sołtys będzie się ubiegała o to, aby w tym miejscu powstała świetlica wiejska i plac rekreacyjno-sportowy. Jedną świetlice mieszkańcy już mają, jednak znajduje się w drugiej części i jest w bardzo złym stanie. Z tego powodu w planach jest również jej remont, a także powiększenie. Nie ma tam miejsca, aby spotkać się większą liczbą osób. Dlatego integracja obydwu części wsi odbywa się w dużej mierze poprzez wspólne wyjazdy. W tym roku prawdopodobnie uda się zakończyć prace przy nowym terenie rekreacyjno-sportowym, będzie tam również miejsce do organizowania festynów. Pierwszy, zaplanowano na lipiec tego roku. To, co zostanie zrobione w najbliższych latach, zależy w dużej mierze od decyzji związanych z terenem po byłym sanatorium. Jeżeli uda się tam stworzyć świetlice, znaczna część środków z funduszu sołeckiego, jak obiecuje sołtys, będzie szła właśnie na ten cel.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama