- Drodzy. Nie wiedzieć co stało się z twoim dzieckiem… Żyje i tuła się bez pamięci? Gdzie jest?! Cierpi głód, ból, chorobę? Nie ma go już wśród nas? Ktoś go skrzywdził? Cierpiał? Każdego dnia od prawie czterech lat, zadajemy sobie te pytania… - mówią Krystyna i Krzysztof Sierpińscy
14 sierpnia 2021 roku nasz syn Sebastian był widziany po raz ostatni w miejscowości Wirówek, pod Gryfinem. Miał wtedy 26 lat. Okolicaz w której zaginął Sebastian, znajduje się blisko niemieckiej granicy.
Według opisu osoby, która jako ostatnia widziała naszego syna, tego feralnego dnia Sebastian zachowywał się jakby doznał jakiegoś załamania nerwowego. Wybiegł z auta na oślep przed siebie…
Młody, sprawny mężczyzna mógł pokonać biegiem sporo kilometrów. Mógł przedostać się za granicę.. Może tuła się gdzieś po Polsce i nie wie kim jest…
Mimo upływu czasu nie jest nam łatwiej. Każdego dnia staramy się uzbroić w nadzieję, żeby móc funkcjonować.
Każdy dzień jest nadzieją, ze być może dzisiaj się dowiemy, że może dzisiaj stanie w końcu w drzwiach i ten koszmar się skończy.
Poszukiwania są kosztowne. Nie chcemy się poddawać, dlatego zwracamy się z prośbą o finansowe wsparcie, abyśmy mogli wdrożyć bardziej skuteczne metody:
• Potrzebujemy środków na wsparcie detektywistyczne, aby móc skuteczniej weryfikować tropy w kraju i za granicą.
• Niezbędna jest także pomoc prawna, która pozwoli nam skuteczniej dochodzić swoich praw oraz poruszać się w gąszczu prawnych zawiłości.
• Potrzebujemy także środków na wynajęcie sprzętu specjalistycznego oraz specjalistów od poszukiwań w terenie. Teren w którym zaginął Sebastian jest bardzo trudny. Wokół jest mnóstwo lasów, bagien, rzek i jezior.
Spędziliśmy tam mnóstwo czasu. Przeszukaliśmy ogromny teren przy pomocy służb, sprzętu, przyjaciół, rzeszy ludzi o wielkich sercach, ale potrzebujemy lepszego sprzętu, żeby zrobić to dokładniej.
W przypadku niewykorzystania zebranych funduszy, przekażemy je fundacjom, z którymi współpracujemy, które zajmują się pomocą w poszukiwaniu osób zaginionych.
Za każdy datek dziękujemy z całego serca (wpłacać je można: TUTAJ.).
Rodzice Sebastiana Sierpińskiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze