Reklama

Radny odpowiada wiceburmistrzowi

Na ostatniej sesji rady miasta po raz kolejny radny Rafał Guga zaatakował wiceburmistrza Tomasza Milera, który na łamach Gazety Gryfińskiej zarzucił mu kłamstwa, w związku z jego interpelacjami. Z radnym rozmawiamy na temat zarzutów, jakie miał wobec niego wiceburmistrz

 

 

Po pańskich interpelacjach widać, że zabolały pana słowa wiceburmistrza Tomasza Milera, który kilkukrotnie na łamach gazety zarzucił panu mówienie nieprawdy?

- Nie. Tylko uważam, że jak ktoś zarzuca komuś nieprawdę, to powinien się sam wykazywać prawdą. Ja tylko odpowiadam. Jeżeli ktoś zarzuca mi kłamstwo, to musi się liczyć z tym, że nie pozostawię tego bez odpowiedzi, chyba żebym był winien, to wtedy posypię głowę popiołem.

 

Wiceburmistrz Miler wypowiedział się dość ostro na temat pańskich interpelacji. Będzie pan teraz domagał się od burmistrza Sawaryna, aby zdyscyplinował swojego zastępcę?

Reklama

- Ja nie jestem od tego, aby wymagać od burmistrza dyscyplinowania kogokolwiek. Uważam natomiast, że pan burmistrz powinien się zastanowić i zmienić język komunikacji z radnymi i mieszkańcami, których jestem reprezentantem. Można mnie nie lubić, natomiast ja zgłaszam sprawy mieszkańców, dlatego oczekuję, aby traktować to poważnie.

 

Dlaczego wiceburmistrz zarzucił panu kłamstwo w związku niedopełnieniem obietnic mieszkańcom ul. Pomorskiej, skoro na łamach gryfińskiej prasy wypowiadają się oni w tej sprawie z imienia i nazwiska?

Reklama

- To jest właśnie odpowiedź. Otrzymałem od mieszkańców sygnał, pojechałem, sprawdziłem i stąd moja interpelacja, na którą wiceburmistrz zareagował agresywnie już na sesji, a później na łamach waszej gazety, zarzucając mi kłamstwa. Jak się później okazało, nie były to kłamstwa, skoro tak twierdzą mieszkańcy. A nawet jeśliby tak nie było, to trzeba było to spokojnie wyjaśnić, a nie atakować moją osobę. Cgodzi też o inne kwestie, czy to braku miejsc parkingowych na ul. Flisaczej, czy też brakiem jego kontaktu z gryfinianami.

 

Reklama

Wiceburmistrz Miler będzie chciał odpowiedzieć na dzisiejsze zarzuty. Zarówno dotyczące ostatniej interpelacji o niedostatecznej liczbie miejsc parkingowych na ul. Flisaczej, jak i spotkaniu z mieszkańcami ul. Przytulnej.

- Mam świadków na to, że mieszkańcy ul. Przytulnej zgłosili się do mnie z brakiem możliwości spotkania się z burmistrzem, zaś takowe zostało ustalone już prawdopodobnie po mojej interpelacji. I tak trzeba było to załatwić, a nie zarzucać mi nieprawdę. A spotkanie, które się odbyło i tak zostało przeprowadzone w sposób, który nie zadowolił mieszkańców tej ulicy. Dodatkowo, zwlekanie z rozmową z nimi aż dziewięć miesięcy to skandal.

Reklama

 

Podczas ostatniej i przedostatniej sesji zwrócił pan uwagę na fatalną sytuację Aleksandra i cierpiącej na zanik mięśni Róży Zelnych. Będzie pan kontynuować tę sprawę w najbliższym czasie?

 - Staram się pomagać państwu Zelnym, ale zajmie to jeszcze trochę czasu. Są dwie sprawy. Pierwszą stanowi utrudniony dojazd do domu, w którym mieszka to małżeństwo. Obecnie mąż pani Zelnej musi nosić ją na rękach do samochodu, bo nie da się tam przejechać wózkiem. Druga sprawa jest jeszcze bardziej bulwersująca, a dotyczy mieszkania komunalnego, w którym mieszkają. Pani Róża porusza się na wózku, a podłoga w tym lokalu nie nadaje się obecnie do tego. Sprawa ta była zgłaszana burmistrzowi w styczniu, obiecał, że to załatwi, ale do dnia dzisiejszego nic nie zrobił. Czekam na odpowiedź pana burmistrza.

Reklama

 

Skąd tak nagła liczba interpelacji podczas dwóch ostatnich sesji? To nowa strategia w kontaktach z burmistrzem?

- Wynika to z tego, że mieszkańcy zgłaszają się do mnie ze swoimi sprawami, prosząc o interwencję. Ostatnio jest ich po prostu więcej. Zaś jeśli chodzi o kontaktowanie się z burmistrzem, to mimo zapowiedzi i deklaracji o intensyfikacji takich rozmów i spotkań, to na dzień dzisiejszy ich po prostu nie ma. Skoro nie możemy inaczej, to jest to jakaś forma komunikacji, choć wolałbym załatwiać takie sprawy bezpośrednio.

Reklama

 

Do tej rozmowy wracamy też na łamach obecnego wydania Gazety Gryfińskiej. Znajdą tam Państwo także odpowiedź wiceburmistrza Milera na interpelacje i zarzuty radnego Rafała Gugi.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama