W dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej wracamy do tematu certyfikacji PZPN. Przyznanie gwiazdek klubom wywołało niemałe emocje nie tylko w naszym powiecie
Jak można było się spodziewać, Program Certyfikacji wywołał spore poruszenie wśród kibiców i klubowych działaczy.
- Sugerowanie kto jest kim w dziecięcym sporcie jest nieetyczne. Wielu myśli, że certyfikacja to ocena szkolenia, a wcale tak nie jest – ocenił Mariusz Kamiński, prezes UKS EJG, nawiązując do naszego wpisu o „kolorach gwiazdek”, który w piątek pojawił się na portalu egryfino.pl.
- To szukanie dziury w całym. Nie dam wciągnąć się w żadne pyskówki i dekretowanie innych klubów– skomentował Piotr Mróz z Akademii Champions. – Dostaliśmy srebrną gwiazdkę. To, w jaki sposób jest to odbierane nie zależy już ode mnie – dodał.
Reakcja prezesa Kamińskiego mogła wynikać z „nieprecyzyjnych widełek” ustanowionych przez związek. Przyznanie brązowej odznaki sugeruje bowiem, że UKS szkoli na takim samym poziomie jak choćby Iskra Banie.
- A wcale tak nie jest. Wciąż się rozwijamy a Energetyk to dla nas pewien wzór do naśladowania. Uważam zresztą, że mogliby strać się o wyższe gwiazdki, choćby dlatego, że działają od tylu lat i mają doświadczenie – ocenił prezes Iskry, Bartek Durasiewicz.
Szeroka dyskusja rozegrała się zresztą nie tylko na naszym podwórku. To, że podziału dokonanego przez PZPN nie należy utożsamiać z jakością szkolenia akcentowali także dziennikarze z ogólnopolskich pism i portali oraz znani trenerzy.
Czytając opinie, które przewijały się m.in. na Twitterze, można było wywnioskować, że o kolorze gwiazdki decydowały nie walory szkoleniowe a zdolności związane z… wypełnianiem dokumentacji.
Więcej o Programie Certyfikacji oraz wywiady z prezesami klubów znajdują się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze