Reklama

Przez całe życie pytał: Dlaczego?

Jako czterolatek został zesłany na Sybir. Przez resztę długiego życia zastanawiał się, dlaczego ktoś ukradł jego dzieciństwo. Pobyt w Kazachstanie uczynił go jednak człowiekiem niezwykle twardym. „Niezłomnym”, jak akcentują pogrążeni w żałobie bliscy. W najbliższy czwartek (25.06) pożegnamy Romana Grzegorka. Pionier Gryfina odszedł w wieku niemal 90 lat

Okres zsyłki zdeterminował jego późniejsze życie. Sześć lat spędzonych w Kazachstanie nieustannie wracało do Romana w myślach.

- Napisał książkę ze swoimi wspomnieniami, którą zatytułował „Dlaczego?”. Rozliczał się w niej bowiem ze swoim dzieciństwem spędzonym na Syberii. Próbował zrozumieć, dlaczego ktoś ukradł jego młodzieńcze lata – przytacza jego córka, Ewa De La Torre.

Opowiadał o tym zresztą również na naszych łamach.

- Po wojnie i powrocie z zesłania też było trudno. Dochodzenie do normalności trwało jeszcze kilka lat, ale nie chodziłem już chociaż z kartką zawieszoną na szyi na chleb i zupę… W Gryfinie, gdzieś w okolicy nieistniejącej ul. Marchlewskiego, działała bowiem tzw. stołówka powszechna – mówił przy okazji tekstu o pierwszym Bożym Narodzeniu na ziemi gryfińskiej.

Reklama

Często wzbogacał nasze artykuły swoimi wspomnieniami. Doskonale pamiętał powojenne miasto i relacje w nim panujące, co czyniło z niego niezwykłe źródło informacji. Z niuansami opowiadał o ludziach, miejscach i zdarzeniach, odmalowując detale tamtejszej rzeczywistości.

Wspominając pierwszego gryfińskiego piekarza – Franciszka Mataja - opowiadał o kolejkach, które tworzyły się przed piekarnią przy ul. Kościuszki („W powojennych latach zawsze brakowało chleba”).

- Miał solidną konstrukcję betonową, piękne szerokie schody i metalowe framugi okien. Wyburzacze nie mogli sobie z nim długo dać rady – relacjonował moment wysadzania ruin dawnego domu handlowego Radefeldta.

Reklama

Wspomnienia były cenne, gdyż pochodziły nie tylko od naocznego świadka, ale również uczestnika „tamtych wydarzeń”.

Obszerne wspomnienie znajdziesz na stronach 14-18 bieżącego wydania Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama