W zeszłym tygodniu doszło do wyborów nowych władz Ogniwa Babinek. W aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej można przeczytać wywiad z prezesem Danielem Walczakiem
Walne w Ogniwie było planowane, czy wynikło z „potrzeby chwili”?
Daniel Walczak: Planowaliśmy je od dłuższego czasu, więc nie ma mowy o żadnym spontanie. Wszystko było uzgodnione z byłym prezesem klubu.
Paweł Ciszewski nie starał się o reelekcję?
- Nie, ale co istotne, nie odsuwa się też od działalności w klubie. Zrezygnował z funkcji prezesa, ponieważ jeździ na tirach, pracuje za granicą, a wygodniej jest, by prezes był na miejscu. Paweł nie porzuca jednak Ogniwa. Był na niedzielnym sparingu, interesuje się.
Ciszewski rezygnował, a ty szykowałeś się do stołka prezesa? Czy sprawy potoczyły się na gorąco?
- Nie ukrywam, że myślałem o tym. Wiedziałem, że na pewno będę chciał wejść do zarządu. Podczas Walnego sprawy potoczyły się jednak tak, że zdobyłem najwięcej głosów.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze