„Nie składajcie deklaracji członkowskich do KSE. Nie warto tracić nerwów i marnować papieru”, pisaliśmy przed dwoma tygodniami. Grupa kibiców nie posłuchała nas jednak i podjęła próbę dołączenia do Energetyka. Jak można było się domyślić – nieskuteczną próbę
- Po lekturze waszych tekstów, razem z kolegami postanowiliśmy spróbować – w czwartkowy poranek poinformował czytelnik, który złożył wizytę w siedzibie naszej redakcji.
– Poszliśmy więc do klubu i poprosiliśmy o deklaracje członkowskie do wypełnienia. Zostaliśmy brzydko potraktowani przez członków zarządu. Na początku nie chcieli wydać nam druczków, pytając: „A po co?”. Gdy wszczęliśmy awanturę, powiedzieli, że w klubie nie ma pracownika, który jest za to odpowiedzialny. Kazano nam przyjść w innym terminie, najlepiej w godzinach funkcjonowania sekretariatu klubu. Zrobiliśmy to i w końcu dostaliśmy deklaracje. Wtedy załamaliśmy się. To deklaracje na członka klubu czy członka zarządu? – pyta nawiązując do szczegółowości i zawiłości kwestionariusza.
Dlatego też każdy, kto chciałby wypełnić deklarację, otrzyma pomoc w naszej redakcji.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze