Reklama

Policja szukała byłego bramkarza Energetyka

29 czerwca zaginął Rafał Łasecki. Tylko dzięki szybkiej reakcji rodziny i służb udało się uniknąć tragedii. W akcji poszukiwawczej wzięło udział aż 210 osób!

Poniedziałek nie zapowiadał, że tego dnia rozegra się rodzinny dramat. Jak zwykle, około godziny 6.00, Rafał Łasecki wyszedł ze swojego kołobrzeskiego domu i wsiadł za kierownicę czarnego Opla Vivaro.

- Pojechał do Budzistowa, żeby jak co dzień otworzyć tamtejszego orlika - poinformowała rodzina.

42-latek nie dotarł do docelowego miejsca. Jak ustalono nieco później, dojechał do skrzyżowania, lecz nie skręcił w kierunku  Dźwirzyna. Wybrał odwrotny kierunek. 

Niepokojące było też, że 42-latek nie odbierał też telefonu. Wówczas rodzina zgłosiła sprawę policji.

Reklama

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama