„Duży Pokój” przyciąga tłumy, ale z organizacją kolejnych wydarzeń jest już znacznie trudniej. Gryfińskie stowarzyszenie zmaga się bowiem z brakiem zaangażowania i pieniędzy na realizację innych inicjatyw
„Duży Pokój” to sztandarowe wydarzenie gryfińskiego stowarzyszenia, ale nie jedyne. Równie dużą popularnością cieszą się „Niezły Młyn” oraz pomniejsze imprezy, organizowane co kilka miesięcy na terenie całej gminy. Chociaż Gryfinianie chętnie uczestniczą w koncertach, wysoka frekwencja nie przekłada się na rozwój stowarzyszenia.
- Minął właśnie rok, odkąd z GnyHem i Mateuszem Woźniakowskim zawiązaliśmy oficjalne struktury „Dużego Pokoju”. Zgodnie z naszym zamysłem stowarzyszenie miało dawać pole do szerszego działania. Przede wszystkim wspierać oddolne inicjatywy kulturalne na terenie Gminy Gryfino. Gdy je zakładaliśmy, to zewsząd słyszeliśmy, że to świetny pomysł i że możemy liczyć na wsparcie. Niestety, rzeczywistość okazała się inna – przyznaje Sauter.
Więcej przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze